Duńska firma żeglugowa Maersk oraz niemiecki Hapag-Lloyd ogłosiły wznowienie tranzytu kontenerowców przez Morze Czerwone i Kanał Sueski. Decyzja zapadła po analizie sytuacji bezpieczeństwa w regionie. Rebelianci Huti przez ponad dwa lata blokowali tę trasę, zmuszając armatorów do opływania Afryki.
Od ataków rakietowych jemeńskich Huti w listopadzie 2023 roku statki płynące z Azji do Europy musiały okrążać Przylądek Dobrej Nadziei. Oznaczało to wydłużenie czasu transportu o 10-20 dni. Koszt jednego kontenera wzrósł od 50 do ponad 200 dolarów. Dodatkowo pojawił się problem z rotacją kontenerów, co zwiększyło koszty leasingu.
Powrót na trasę przez Morze Czerwone
Maersk i Hapag-Lloyd poinformowały, że od początku tego tygodnia wznawiają rejsy przez cieśninę Bab el-Mandab, Morze Czerwone i Kanał Sueski. To wspólna decyzja będąca następstwem dogłębnej analizy sytuacji bezpieczeństwa w rejonie Morza Czerwonego – czytamy w oświadczeniu Maersk. Przedstawiciele firmy dodali, że działania te oznaczają stopniowy powrót do wykorzystania korytarza transsueskiego.
Przed wstrzymaniem rejsów rocznie przez Kanał Sueski przepływały towary o łącznej wartości około 1 biliona dolarów. Ta trasa stanowiła 15 procent rocznych przewozów morskich. Egipt uzyskiwał z opłat od armatorów 10 miliardów dolarów w 2023 roku. W kolejnym roku przychody spadły o 60 procent, co poważnie odbiło się na gospodarce kraju.
Koszty kryzysu i perspektywy
Przekierowanie ruchu przez Atlantyk spowodowało nie tylko wzrost kosztów transportu, ale także problemy z dostępnością kontenerów i wydłużenie łańcuchów dostaw. Armatorzy musieli dostosować harmonogramy rejsów i zwiększyć liczbę statków na trasach alternatywnych. Wznowienie tranzytu przez Kanał Sueski oznacza powrót do bardziej przewidywalnych i tańszych połączeń między Azją a Europą.
Decyzja Maersk i Hapag-Lloyd wpłynie na stabilizację rynku żeglugowego. Analitycy spodziewają się obniżenia stawek frachtowych oraz skrócenia czasu dostaw. Dla polskich portów, takich jak Gdańsk czy Gdynia, oznacza to większą przewidywalność w obsłudze kontenerów z Dalekiego Wschodu. Branża logistyczna w całej Europie z niecierpliwością czeka na pełne przywrócenie tej kluczowej trasy.
Źródło: WNP.PL, Fot. Thorsten Schier / Shutterstock

