Komisja Europejska obniżyła benchmarki dla bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 w ciepłownictwie, co może drastycznie podnieść ceny ciepła i zagrozić transformacji sektora. Nowy wskaźnik na lata 2026-2030 jest niższy o ponad 30 proc. w porównaniu do poprzedniego okresu.
Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) 2026/1412 z 26 czerwca 2026 r. ustaliło benchmark dla ciepłownictwa na poziomie 31,2 uprawnień na teradżul (TJ). W poprzedniej perspektywie 2021-2025 wynosił on 47,3 uprawnień/TJ. Oznacza to spadek o 34,1 proc., a łącznie od III fazy EU ETS – o około połowę.
Jak tłumaczy Bogusław Regulski, wiceprezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, im niższy benchmark, tym mniejszy przydział darmowych uprawnień. – Drastyczna zmiana benchmarku dotyka sektor w trakcie realizacji inwestycji i może się przełożyć na ograniczenie środków inwestycyjnych – mówi Regulski.
Branża alarmuje: metodologia budzi wątpliwości
Środowisko ciepłownicze podnosi problem metodologii wyznaczania benchmarków. – Komisja Europejska wydała w czerwcu rozporządzenie w tej sprawie. W przypadku ciepłownictwa benchmark na 2026-2030 został określony na 31,2 uprawnień/TJ, co oznacza, że został obniżony o ponad 30 proc. wobec benchmarku na lata 2021-2025 – wyjaśnia Bogusław Regulski.
Polskie Towarzystwo Energetyki Cieplnej (PTEC) wskazuje, że KE sama dostrzegła problem, proponując doraźne złagodzenie redukcji benchmarków ciepła i paliwa na lata 2026-2030. Organizacja podkreśla, że metodyka oparta na 10 proc. najbardziej efektywnych instalacji nie powinna porównywać dużych, sezonowych systemów ciepłowniczych z jednostkami zeroemisyjnymi, których nie można zastosować w podobnej skali.
Skutki: wyższe rachunki i zagrożone inwestycje
Bogusław Regulski ostrzega, że obniżenie benchmarku do poziomu wskazanego przez KE oznaczałoby w przypadku instalacji węglowych spadek przydziału darmowych uprawnień do emisji do poziomu wystarczającego na pokrycie ledwie kilku procent emisji. – W konsekwencji wzrost kosztów produkcji ciepła – dodaje.
Wiceprezes IGCP podkreśla także negatywny wpływ na realizację Planów Neutralności Klimatycznej. – Wynikające z nich zachęty, w postaci przydziału dodatkowych darmowych uprawnień, uległyby redukcji proporcjonalnie do zmiany wartości benchmarku – komentuje.
PTEC postuluje, aby po 2030 r. wprowadzić odrębny benchmark dla ciepłownictwa systemowego, uwzględniający skalowalność technologii, sezonowość, moce szczytowe i bezpieczeństwo dostaw. O rewizji metodologii benchmarków mówił również Paweł Różycki z Ministerstwa Klimatu i Środowiska podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Energii i Wodoru na początku lipca.
Źródło: WNP.PL, Fot. ri / Pixabay

