Moskwa żąda wyjaśnień po rozbiórce pomnika żołnierzy radzieckich w Pyrzycach. Szef rosyjskiego Komitetu Śledczego Aleksandr Bastrykin zlecił śledztwo w tej sprawie, a ambasada Rosji skierowała do polskich władz oficjalny protest.
Do zdarzenia doszło 31 lipca w Pyrzycach w województwie zachodniopomorskim. Usunięty obiekt był poświęcony żołnierzom radzieckim poległym w latach od 1941 do 1945.
O decyzji Bastrykina poinformowała agencja RIA Nowosti, powołując się na biuro prasowe Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej. Polecenie trafiło do Głównego Zarządu Śledczego, który we współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych ma ustalić wszystkie okoliczności zdarzenia i przedstawić prawną ocenę działań osób biorących w nim udział.
Rosyjska ambasada powołuje się na umowę z 1994 roku
W oświadczeniu przekazanym przez RIA Nowosti znalazło się uzasadnienie decyzji Bastrykina.
– Przewodniczący Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej zlecił przeprowadzenie śledztwa w sprawie okoliczności towarzyszących rozbiórce pomnika żołnierzy radzieckich w Polsce… Aleksandr Bastrykin polecił Głównemu Zarządowi Śledczemu, aby we współpracy z MSZ ustalił wszystkie okoliczności zdarzenia i przedstawił ocenę prawną działań osób w nim uczestniczących – brzmi fragment oświadczenia cytowanego przez RIA Nowosti.
Jeszcze przed decyzją o śledztwie rosyjska ambasada przesłała do polskich władz oficjalny protest. Protest dotyczył demontażu w Pyrzycach i odwoływał się do umowy między rządami Rosji i Polski o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji, zawartej 22 lutego 1994 r.
– Ten kolejny świętokradczy krok polskich władz stanowi bezpośrednie i rażące naruszenie postanowień Umowy między Rządem Federacji Rosyjskiej a Rządem Rzeczypospolitej Polskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji z dnia 22 lutego 1994 r. Bezprawne burzenie pomników jest jawną próbą fałszowania historii i wymazania ze świadomości Polaków pamięci o bohaterskich czynach żołnierzy radzieckich – twierdzi ambasada Rosji.
Samorząd tłumaczy decyzję ustawą dekomunizacyjną
Instytut Pamięci Narodowej odniósł się do rozbiórki w oficjalnym komunikacie. W wydarzeniu usunięcia pomnika wzięli udział burmistrz Pyrzyc Marzena Podzińska oraz dyrektor szczecińskiego oddziału IPN Krzysztof Męciński.
– Decyzja o usunięciu budowli była odpowiedzią na społeczne oczekiwania oraz efektem konsekwentnej polityki lokalnych władz samorządowych, dążących do oczyszczenia przestrzeni publicznej z symboliki totalitarnej – podał IPN.
Po planowanym remoncie ulicy Kilińskiego miejsce po dawnym pomniku ma przekształcić się w Skwer Niepodległości. Na tym terenie powstanie Pomnik Niepodległości.
Zgodnie z IPN demontaże sowieckich obiektów propagandowych są praktycznym zastosowaniem ustawy z 1 kwietnia 2016 roku o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki.
Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

