Kto wygra następne wybory w Polsce? Zdecydują algorytmy

Sztuczna inteligencja może nie tylko produkować deepfake’i i polityczną dezinformację, ale też wpływać na decyzje wyborców przy urnach. – Może się okazać, że to nie partie polityczne, lecz algorytmy będą decydować o tym, kto wygra najbliższe wybory – ostrzega Jakub Szymik, założyciel i prezes Fundacji Obserwatorium Demokracji Cyfrowej.


Podczas Globalnego Dialogu ONZ o zarządzaniu sztuczną inteligencją padło ostrzeżenie: modele AI mogą adaptować się do konkretnych wyborców i przechylać szalę zwycięstwa w jedną lub drugą stronę. – Ta technologia rzeczywiście może wpływać na wybory – stwierdził Szymik w rozmowie z WNP.

Ekspert przypomniał, że Grok, chatbot z platformy X, deklarował poparcie dla Konfederacji. – Miejmy nadzieję, że takie sytuacje nie będą się powtarzać – dodał.

Algorytmy zamiast partii?

Zdaniem Szymika duże modele AI, takie jak OpenAI czy Anthropic, zaczynają publikować polityki przejrzystości treści wyborczych, ale wciąż istnieje ryzyko zatruwania modeli rosyjską dezinformacją. – Żaden pojedynczy obywatel nie byłby w stanie wygenerować tysiąca deepfake’ów – zaznaczył, wskazując na falę materiałów wyborczych w 2026 r.

W raporcie „Droga do karty wyborczej” Fundacja proponuje konkretne rozwiązania: obowiązkowe oznaczanie treści AI, audyty algorytmów rekomendacyjnych i zakaz deepfake’ów podszywających się pod kandydatów. – Właśnie teraz wykuwa się sposób, w jaki będziemy podchodzić do tej technologii – podkreślił Szymik.

Polska bez tarczy antydeepfake’owej

Polska wciąż nie ma precyzyjnych zasad oznaczania treści generowanych przez AI, reklamy influencerów politycznych i masowego wykorzystania sztucznej inteligencji w kampanii. – Mamy wrażenie, że polskie organy nie zawsze te zjawiska dostrzegają – powiedział prezes Fundacji.

Przygotowany w Senacie projekt ustawy o reklamie politycznej pozwala nakładać na platformy internetowe kary sięgające 6 proc. ich rocznych globalnych przychodów. – Jeśli prezydent podpisze ustawę, PKW będzie mogła pociągać do odpowiedzialności gigantów takich jak Meta, Google, TikTok i X – wyjaśnił Szymik. Dodał jednak, że istnieje obawa o weto prezydenta, które opóźniłoby wdrożenie przepisów przed wyborami.

Źródło: WNP.PL, Fot. dee karen/Shutterstock, mat. Fundacji Obserwatorium Demokracji Cyfrowej

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu