Polska może stać się kluczowym hubem gazowym w Europie Środkowo-Wschodniej. Unijne plany całkowitego odejścia od rosyjskiego gazu do 2027 roku oraz rozbudowa infrastruktury LNG stawiają nasz kraj w nowej roli tranzytera.
W najbliższych latach znaczenie Polski jako państwa tranzytowego dla gazu może znacząco wzrosnąć. Jak wynika z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, opublikowanej w „Tygodniku Gospodarczym”, powstanie drugiego terminala FSRU w Zatoce Gdańskiej sprawi, że do 2030 roku będziemy dysponować trzema terminalami LNG o łącznej mocy regazyfikacji przekraczającej 20 mld m³ gazu ziemnego rocznie.
– Od 2016 roku eksploatowany jest Terminal LNG w Świnoujściu, a w budowie jest pierwszy terminal FSRU w Gdańsku, którego uruchomienie planowane jest na 2028 rok – stwierdzili analitycy PIE. Dodali, że rozwój infrastruktury importu LNG był motywowany przede wszystkim koniecznością zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego poprzez dywersyfikację źródeł i uniezależnienie od kierunku rosyjskiego. Kluczową inwestycją ostatniej dekady był także gazociąg Baltic Pipe, uruchomiony w 2022 roku.
Nowe terminale LNG – przepustowość na miarę hubu
Budowa kolejnego terminala FSRU w Gdańsku znacząco zwiększy potencjał Polski jako regionalnego centrum dystrybucji gazu. Obecnie eksploatowany terminal w Świnoujściu oraz pierwszy pływający terminal w Gdańsku (planowany na 2028 rok) to dopiero początek. Drugi FSRU, który ma powstać do 2030 roku, podniesie łączne moce regazyfikacyjne do poziomu ponad 20 mld m³ rocznie. To stawia Polskę w gronie największych importerów LNG w regionie.
– Inwestycje te są odpowiedzią na konieczność zwiększenia bezpieczeństwa dostaw oraz wykorzystania położenia geograficznego jako bramy dla gazu do państw Europy Środkowo-Wschodniej – podkreślają eksperci PIE. Warto przypomnieć, że jeszcze w 2022 roku, wraz z uruchomieniem Baltic Pipe, Polska zyskała bezpośrednie połączenie z norweskimi złożami. To wraz z terminalami LNG tworzy system odporny na szantaż ze strony wschodniego dostawcy.
Eksport gazu – Ukraina dominuje, ale potencjał jest większy
Choć infrastruktura przesyłowa została rozbudowana, dotychczasowy eksport gazu z Polski jest dość jednostronny. W 2025 roku Gaz-System odnotował rekordowy eksport – całoroczny przesył osiągnął 2 mld m³, z czego aż 99 procent trafiło do Ukrainy. Połączenia transgraniczne ze Słowacją i Litwą, uruchomione w 2022 roku, są wykorzystywane minimalnie.
– Słowacja pozostaje zależna od importu surowca z Rosji (poprzez Turkstream), a Litwa posiada własny terminal LNG – zauważają analitycy PIE. W kolejnych latach sytuacja może się jednak zmienić. Całkowite wycofanie przez Unię Europejską importu rosyjskiego gazu do końca 2027 roku, przy utrzymującym się popycie w krajach regionu, sprawi, że infrastruktura LNG oraz połączenia transgraniczne zwiększą rolę Polski jako regionalnego hubu gazowego i głównego korytarza dostaw surowca do państw Europy Środkowo-Wschodniej.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/IZZ HAZEL

