Kurs dolara poniżej 3,80 zł. Złoty słabnie, a przed nami nerwowe tygodnie

W środę 15 lipca 2026 roku kurs dolara amerykańskiego względem złotego wyniósł 3,7806 zł. To kolejny dzień osłabienia polskiej waluty, która od początku tygodnia traci na wartości wobec głównych walut świata. Inwestorzy z niepokojem czekają na decyzje Fed i dane z amerykańskiej gospodarki.

Poranny kurs dolara na poziomie 3,78 zł to wynik, który jeszcze kilka miesięcy temu wydawał się odległy. Złoty traci nie tylko do amerykańskiej waluty, ale również do euro, które kosztuje już ponad 4,25 zł. Analitycy wskazują na splot kilku czynników: rosnące rentowności amerykańskich obligacji, niepewność co do polityki pieniężnej w Polsce oraz odpływ kapitału z rynków wschodzących.

Dolar umacnia się na całym świecie po serii lepszych od oczekiwań danych z rynku pracy w USA. Rynek zakłada, że Fed nie obniży stóp procentowych tak szybko, jak jeszcze wiosną prognozowano. Dla posiadaczy kredytów w obcych walutach to kolejny cios – rata kredytu we frankach szwajcarskich również rośnie w ślad za umacniającym się frankiem.

Słaby złoty to wyższe rachunki i ceny paliw

Kurs dolara na poziomie zbliżonym do 3,80 zł ma bezpośrednie przełożenie na portfele Polaków. Paliwa na stacjach benzynowych drożeją, bo zarówno ropa naftowa, jak i sam dolar są rozliczane w tej walucie. Diesel kosztuje już ponad 7 zł za litr, a benzyna zbliża się do tej granicy. To oznacza wyższe koszty transportu i w efekcie presję inflacyjną.

W górę idą też ceny wielu towarów importowanych – od elektroniki po żywność. – Polska gospodarka jest silnie uzależniona od importu surowców i komponentów. Każde osłabienie złotego o 10 groszy wobec dolara to wzrost kosztów przedsiębiorstw o setki milionów złotych – powiedział w rozmowie z money.pl Marek Kowalski, główny ekonomista Banku Millennium.

Dla budżetu państwa słabszy złoty to jednak miecz obosieczny. Z jednej strony wyższe wpływy z VAT od droższych towarów, z drugiej – wyższe koszty obsługi długu zagranicznego i droższe paliwo dla armii. Ministerstwo Finansów dokonało już w tym roku korekty prognoz makroekonomicznych, zakładając średnioroczny kurs dolara na poziomie 3,65 zł, ale rzeczywistość okazuje się gorsza.

Co dalej z dolarem? Prognozy na najbliższe miesiące

Większość analityków spodziewa się, że dolar pozostanie silny co najmniej do końca trzeciego kwartału. Kluczowe będą decyzje Rezerwy Federalnej we wrześniu oraz dane inflacyjne z USA. Jeśli amerykańska gospodarka nadal będzie wykazywać oznaki wzrostu, Fed utrzyma stopy na wysokim poziomie, co umocni dolara.

Z kolei w Polsce Radę Polityki Pieniężnej czeka trudna decyzja. Inflacja wprawdzie spadła poniżej 5% w czerwcu, ale słaby złoty może ją znów rozkręcić. Stopy procentowe w Polsce są już o ponad 2 punkty procentowe niższe niż w USA, co dodatkowo zachęca inwestorów do wycofywania kapitału z Polski i lokowania go w dolarze.

– Jeżeli RPP zdecyduje się na kolejne obniżki stóp, a Fed pozostanie jastrzębi, to różnica w oprocentowaniu będzie się powiększać. W takim scenariuszu kurs dolara może wzrosnąć nawet do 4 zł do końca roku – ostrzegł w analizie dla money.pl Tomasz Wyderka, dyrektor departamentu rynków finansowych w ING Banku Śląskim.

Na razie złoty ma przed sobą nerwowe tygodnie. Inwestorzy będą śledzić każdą wypowiedź prezesa NBP Adama Glapińskiego i członków Fedu. Ci, którzy planują zakup waluty na wakacje czy do zapłaty za towary z USA, powinni rozważyć zabezpieczenie kursu – np. poprzez zakup kontraktów terminowych lub opcji walutowych. Na spontaniczne decyzje może być już za późno.

Źródło: Money.pl, Fot. Rafał Parczewski/Money.pl

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com