Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow zapowiedział w wywiadzie dla propagandowej telewizji VGTRK, że Moskwa nasili ataki wymierzone w zachodnie zaplecze ukraińskiej armii. Zatrzymanie się na linii kontaktu uznał za nie do przyjęcia i sprzeczne z dziedzictwem przodków, którzy pokonali nazizm.
W rozmowie z propagandową telewizją Ławrow mówił, że metody działania uczynione zostaną znacznie trudniejszymi, a celem ma być zniszczenie tego, co zasila kijowską machinę wojenną z Zachodu. Według niego część takich operacji już trwa i wśród ich adresatów słychać narzekania.
– I już to robimy. Już zaczynają jęczeć – mówił Ławrow.
Minister odniósł się do głosów wzywających do przerwania walk. Takie postulaty uznał za nieskuteczne. Jego zdaniem zatrzymanie działań jest możliwe dopiero wtedy, gdy uda się osiągnąć długoterminowe i stabilne rozwiązanie.
– Zatrzymać należy się wtedy, gdy jest długoterminowe, stabilne rozwiązanie – oznajmił szef rosyjskiej dyplomacji.
Narracja o spuściźnie po przodkach
Ławrow przekonywał, że nagłe zatrzymanie się na obecnej linii kontaktu oznaczałoby pozwolenie, aby wyczyn dziadków i pradziadków, którzy pokonali nazizm, został wykreślony. Określił taki scenariusz mianem niemożliwego do rozważenia.
– Gdybyśmy nagle zatrzymali się na linii kontaktu teraz, faktycznie pozwolilibyśmy, by wyczyn naszych dziadków i pradziadków, którzy pokonali nazizm, został wykreślony. To niemożliwe do rozważenia – powiedział Siergiej Ławrow.
W dalszej części wywiadu minister ponownie sięgnął po kremlowską narrację, która ma usprawiedliwiać napaść na Ukrainę. Mówił o cierpieniu i śmierci powodowanych przez ukraińskie uderzenia w głąb Rosji, które określił jako ataki terrorystyczne. Wspominał też o odpowiedzialności za tysiącletnią historię państwa rosyjskiego. W tej optyce każda propozycja szybkiego zawieszenia broni oznaczałaby zdradę tej spuścizny.
Mediacje Waszyngtonu i inicjatywa na Morzu Czarnym
Ławrow odpowiadał na pytania dotyczące roli doradców Donalda Trumpa, Stephena Whitkoffa i Johna Kushnera, w rozmowach pokojowych. Zapewnił, że Rosja nie odmawia z nimi kontaktu, a Władimir Putin jest gotów ponownie ich przyjąć.
– Nie odmawiamy rozmowy z nimi. Jeśli przyjdą, wiedzą, że prezydent Władimir Putin jest gotów ich ponownie przyjąć – stwierdził Ławrow.
Media informowały, że Whitkoff i Kushner w drugiej połowie sierpnia mają pojawić się w Kijowie na uroczystościach 35. rocznicy niepodległości Ukrainy. Amerykańska aktywność mediacyjna została ograniczona pod koniec lutego, kiedy Stany Zjednoczone zaangażowały się w wojnę z Iranem.
Rosja zwróciła się również do Departamentu Stanu USA z prośbą o wyjaśnienia w sprawie domniemanego udziału Stanów Zjednoczonych w ukraińskich atakach na terytorium Rosji. To osobny element dyplomatycznej ofensywy Moskwy wobec Waszyngtonu.
W czwartek agencja Reuters podała, powołując się na źródła, że Ukraina zaproponowała Rosji za pośrednictwem strony trzeciej wzajemne zaprzestanie ataków na cele cywilne na Morzu Czarnym. W ostatnich tygodniach obie strony ostrzegały, że uderzenia na transporty zboża i infrastrukturę na tym szlaku mogą poważnie wpłynąć w tym roku na światowe ceny żywności. Z kolei 1 sierpnia sekretarz stanu Marco Rubio zapewniał, że USA sprawdzą w najbliższych tygodniach, czy możliwe jest wznowienie rozmów między Rosją a Ukrainą.
Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

