Podczas homilii na włoskiej wyspie Lampedusa papież Leon XIV wezwał Europę do opracowania długofalowego planu strategicznego wobec kryzysu migracyjnego. Wskazał, że kontynent ma wyjątkowy potencjał, by przyjmować, chronić, promować i integrować migrantów, jednocześnie działając na rzecz rozwoju krajów, z których pochodzą.
Leon XIV odprawił mszę na Lampedusie – jednej z pierwszych europejskich wysp, do których docierają migranci z Afryki Północnej. Towarzyszyła mu wizyta na cmentarzu, gdzie pochowano tych, którzy zginęli w drodze, oraz hołd oddany przy pomniku Brama Europy. Papież nawiązał do przypowieści o miłosiernym Samarytaninie, porównując szlak migracyjny do drogi z Jerozolimy do Jerycha.
– Dziś Lampedusa i Linosa leżą przy drodze niebezpiecznej jak ta, która prowadziła z Jerozolimy do Jerycha. Tutaj widzieliście nie jednego człowieka, lecz tysiące ludzi, którzy wpadli w ręce zbójców – mówił Leon XIV. – Innych – tych, którym nie udało się dotrzeć tam, dokąd mieli nadzieję przybyć – przyjęło morze – dodał.
Apel o współczucie i potępienie obojętności
Papież podziękował wszystkim, którzy niosą pomoc migrantom – wolontariuszom, straży przybrzeżnej, instytucjom i ludziom dobrej woli. Zaznaczył, że na Lampedusie miłość przybrała zorganizowany kształt. Jednocześnie ostro skrytykował tych, którzy boją się „skalać” kontaktem z innymi, zaprzeczając wspólnemu pochodzeniu od Boga.
– Są także tacy, którzy dokonują wyboru, by nie stać się bliźnimi i tacy, którzy postanawiają nie podejmować decyzji. Ci, którzy zginęli w tym morzu, są ofiarami decyzji zarówno podjętych, jak i zaniechanych – ocenił papież. Piętnował również obojętność na dobro wspólne, korupcję w krajach pochodzenia migrantów oraz zbrodnicze kalkulacje przemytników zarabiających na cudzym dramacie.
Europa wobec epokowego wezwania
Leon XIV stwierdził, że z Lampedusy wyraźniej widać „epokowe wezwanie”, jakie migracje stawiają przed europejskimi społeczeństwami. Jego zdaniem Europa – ze względu na swoje położenie i doświadczenie historyczne – jest w stanie zmierzyć się z kryzysem w sposób całościowy.
– Europa może pomagać przybyszom z Afryki za sprawą długofalowego planu strategicznego, w ramach którego przyjmowałaby, chroniła, promowała i integrowała migrantów, działając jednocześnie, by nikt nie był zmuszony opuszczać swoich państw – wskazał papież. Wyraził przekonanie, że ci, którzy pozwalają się wprowadzić w dynamikę współczucia i miłosierdzia, mogą zapoczątkować cywilizację miłości, o której mówili jego poprzednicy – Jan XXIII, Paweł VI i Jan Paweł II.
– Niech ogrom cierpienia, na które patrzymy, pozwoli nam pojąć radykalizm tego wezwania – zakończył Leon XIV.
Źródło: Vatican News, Fot. Vatican Media

