Nowy minister obrony Litwy Robertas Kaunas zapowiedział kontynuację dotychczasowej polityki i utrzymanie rekordowych wydatków na armię. W przyszłym roku na obronność kraj planuje przeznaczyć 5,38 proc. PKB, czyli prawie 4,8 mld euro.
- Robertas Kaunas z Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej został we wtorek zaprzysiężony na ministra obrony Litwy.
- Polityk zapowiedział kontynuację prac poprzedników oraz utrzymanie finansowania obrony na poziomie ponad 5 proc. PKB.
- W budżecie na 2026 rok przewidziano 5,38 proc. PKB na obronność, czyli ok. 4,8 mld euro.
- Kaunas podkreślił, że jego celem jest efektywne wykorzystanie środków na zbrojenia i modernizację armii.
- Poprzednia ministra obrony Dovile Szakaliene ustąpiła po konflikcie z premier Ingą Ruginiene o finansowanie obronności.
Robertas Kaunas, poseł Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej, został we wtorek zaprzysiężony na stanowisko ministra obrony Litwy. Nowy szef resortu zapowiedział, że będzie kontynuował politykę swoich poprzedników i utrzyma wysoki poziom finansowania sektora obronnego.
Kaunas podkreślił, że priorytetem pozostaje efektywne wykorzystanie środków przeznaczonych na obronność, które w przyszłorocznym budżecie mają wynieść 5,38 proc. PKB – czyli blisko 4,8 mld euro.
– Dołożę wszelkich starań, by te środki zostały wydane jak najefektywniej – zadeklarował w rozmowie z litewskim nadawcą publicznym LRT.
Utrzymanie rekordowego poziomu finansowania obrony wpisuje się w strategię Litwy, która od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę konsekwentnie zwiększa nakłady na bezpieczeństwo i modernizację armii. W planach pozostaje m.in. rozbudowa infrastruktury wojskowej, wzmacnianie obrony terytorialnej oraz dalsze zacieśnianie współpracy z NATO i partnerami regionalnymi.
Spór między prezydent a ministrą obrony
Była ministra obrony Litwy Dovile Šakalienė ustąpiła ze stanowiska po utracie zaufania premierki Ingi Ruginienė, co było następstwem sporu o finansowanie obronności. Do jej dymisji doszło miesiąc temu, a bezpośrednim powodem konfliktu było zamieszanie wokół wysokości przyszłorocznego budżetu obronnego.
W połowie października rząd ogłosił, że w 2025 roku Litwa przeznaczy na obronę 5,38 proc. PKB. Dzień wcześniej w resorcie obrony odbyło się jednak spotkanie z dziennikarzami, na którym poinformowano, że planowany poziom wydatków wyniesie jedynie 4,87 proc. PKB. Według Šakalienė to właśnie po nagłośnieniu tej rozbieżności rząd zdecydował się podnieść wydatki. Premierka uznała jednak, że działania minister miały charakter sabotażu komunikacyjnego, podważającego zaufanie do gabinetu.
Rządowy spór toczy się w kontekście ambitnych planów zbrojeniowych Litwy. Rada Obrony Państwa, kierowana przez prezydenta Gitanasa Nausėdę, ustaliła w styczniu, że w latach 2026–2030 wydatki obronne mają sięgać 5–6 proc. PKB, m.in. w związku z tworzeniem pierwszej litewskiej dywizji zmechanizowanej i koniecznością zwiększenia zdolności odstraszania na wschodniej flance NATO.
Tego samego dnia w Sejmie zaprzysiężona została także nowa ministra kultury, Vaida Aleknavičienė z Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej, co wpisuje się w szersze przetasowania w litewskim rządzie.
Źródło: PAP










