Na granicy powstaje „nowa tarcza” do jej ochrony. KOP przejmie rolę żołnierzy zawodowych

Polska buduje nową formację ochrony granicy – Komponent Obrony Pogranicza (KOP), który przejmie od żołnierzy zawodowych zadania związane z zabezpieczeniem wschodniej granicy. Reforma wchodzi w życie 1 lipca 2026 roku i ma wzmocnić odporność państwa na działania hybrydowe. To największa zmiana w systemie ochrony granicy od czasów przedwojennego Korpusu Ochrony Pogranicza.


Od 2021 roku, gdy rozpoczął się kryzys migracyjny na granicy z Białorusią, żołnierze zawodowi – głównie z jednostek liniowych – pełnili służbę patrolową, do której nie byli przygotowani. Procedury tworzono w biegu, a brak jasnych zasad użycia broni doprowadził do głośnych incydentów, w tym zatrzymania trzech żołnierzy po strzałach ostrzegawczych w czerwcu 2024 roku. Śmierć sierżanta w wyniku ataku migrantów stała się punktem zwrotnym w debacie o potrzebie wyspecjalizowanej formacji granicznej.

Nowy Komponent Obrony Pogranicza zostanie zbudowany na bazie czterech brygad Wojsk Obrony Terytorialnej: 1 Podlaskiej, 4 Warmińsko-Mazurskiej, 19 Nadbużańskiej oraz 20 Przemyskiej. Przeformowanie obejmie zmianę struktur, zadań i wyposażenia – powstaną bataliony obrony pogranicza, które będą pełnić służbę w pasie granicznym.

Dlaczego potrzebujemy KOP?

Doświadczenia ostatnich lat pokazały, że armia zawodowa nie jest przystosowana do zadań policyjno-granicznych. Żołnierze są obciążeni logistycznie, szkolenie bojowe kuleje, a odpowiedzialność dowódców za delegowanych podwładnych jest niejasna. – Żołnierz nie jest przestępcą na granicy – mówił gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych. – To jaskrawy przykład, że armia nie jest formacją do zadań policyjno-granicznych, a presja i chaos prowadzą do sytuacji, które nie powinny mieć miejsca.

Anonimowy dowódca jednostki, której żołnierze służyli na granicy, opisał absurd sytuacji: – Imigranci obserwują granicę, znają grafik patroli, czekają, aż żołnierze odejdą. Żołnierz w pełnym oporządzeniu nie dogoni uciekającego, a broni użyć nie może. Tylko jaki to ma sens?

Jak będzie działać nowa formacja?

Komponent Obrony Pogranicza wpisuje się w Narodowy Program Odstraszania i Obrony „Tarcza Wschód”. Żołnierze KOP będą dysponować nowoczesnym sprzętem rozpoznawczym, w tym bezzałogowcami, oraz przeszkoleniem w zakresie przeciwdziałania zagrożeniom hybrydowym. – Terytorialsi służą tam, gdzie mieszkają, znają teren i lokalne społeczności. Łączymy te doświadczenia z nowymi strukturami, aby skuteczniej odpowiadać na wyzwania bezpieczeństwa – podkreśla mjr Rafał Rylich, rzecznik prasowy WOT.

Reforma nie oznacza likwidacji WOT – terytorialsi pozostaną piątym rodzajem sił zbrojnych, a jedynie część brygad zostanie przeformowana w bataliony obrony pogranicza. To krok, który ma zwolnić jednostki liniowe z obowiązku ochrony granicy i przywrócić je do zasadniczych zadań szkoleniowych i bojowych.

Źródło: WNP.PL, Fot. WOT

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com