Najdroższe wakacje od lat. Ceny paliw winduje geopolityka i koniec tarczy

Tegoroczne wakacje zapowiadają się jako najdroższe dla polskich kierowców od co najmniej czterech lat. Już w tym tygodniu cena oleju napędowego może przekroczyć 8 zł za litr, a benzyna 95 zbliży się do 7,50 zł. To skutek wygaśnięcia programu Ceny Paliw Niżej oraz wzrostu cen ropy naftowej powyżej 90 dolarów za baryłkę.

Koniec rządowego programu CPN oraz eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie sprawiły, że ceny na stacjach rosną w zastraszającym tempie. – 8 zł za litr oleju napędowego w tym tygodniu jest już pewne. Benzyna 95 osiągnie poziom 7,30-7,40 zł za litr i może dalej rosnąć – mówi Robert Zywert z Biura Maklerskiego Reflex.

Światowe rynki ropy odczuwają brak około 5 mln baryłek rosyjskiej ropy dziennie oraz zagrożenie dla żeglugi przez cieśninę Ormuz. Iran i Stany Zjednoczone nadal nie osiągnęły zawieszenia broni, co utrzymuje presję na ceny surowca. Notowania ropy Brent wzrosły o 63 proc. w ciągu roku, a olej napędowy w hurcie kosztuje już około 1,2 tys. dolarów za tonę.

Geopolityczna pułapka dla diesla

Największe podwyżki dotyczą właśnie oleju napędowego. Rosja, będąca czołowym eksporterem diesla, po ukraińskich atakach na rafinerie wstrzymała eksport do końca roku. Dodatkowo Indie, które przerabiały rosyjską ropę na paliwo dla Europy, teraz same muszą zaopatrywać Rosję. To powoduje, że podaż diesla na świecie jest rekordowo niska, a popyt w sezonie wakacyjnym – wysoki.

Piotr Kuczyński, główny analityk Domu Maklerskiego Xelion, komentuje: – Notowania ropy Brent na poziomie 90 dolarów to nie jest dużo w porównaniu z trzema miesiącami temu, gdy mieliśmy 110-120 dolarów. Rynki oczekują, że konflikt się zakończy, ale na razie ceny utrzymują się wysoko.

Rząd bez osłon, kierowcy bez nadziei

Minister finansów Andrzej Domański oraz premier Donald Tusk wykluczyli powrót programu CPN w pełnej skali – jego koszt to 4,7-5,1 mld złotych. Ekonomiści ostrzegają jednak, że wzrost wydatków na paliwo ograniczy konsumpcję i obniży dynamikę PKB. Może to zmusić rząd do wprowadzenia ograniczonych osłon, by uniknąć jeszcze większych strat budżetowych.

Tymczasem kierowcy muszą przygotować się na dalsze podwyżki. W lipcu 2025 roku litr benzyny 95 kosztował średnio 5,92 zł, a diesla 6,10 zł. Dziś te ceny wzrosły o ponad 25 proc. i nic nie wskazuje na odwrócenie trendu. Analitycy nie wykluczają, że jeśli napięcia geopolityczne nie osłabną, ceny mogą pobić historyczny rekord z wiosny 2022 roku.

Źródło: WNP.PL, Fot. Dax/Shutterstock

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu