Nie żyje Zhu Rongji, reformator chińskiej gospodarki. Miał 97 lat

W środę w Pekinie zmarł Zhu Rongji, były premier Chin, jeden z głównych architektów gospodarczej transformacji kraju. Polityk miał 97 lat.

To za jego rządów Pekin przeprowadził bolesną restrukturyzację państwowych przedsiębiorstw i wszedł do Światowej Organizacji Handlu, otwierając chińską gospodarkę na świat. W oficjalnym komunikacie państwowym przekazano informację o śmierci byłego szefa rządu.

– Zmarł w wyniku choroby, mimo bezskutecznego leczenia – przekazano w oficjalnym komunikacie.

W państwowej ocenie Zhu Rongji został uznany za wybitnego członka Partii, wypróbowanego i wiernego bojownika komunistycznego, wybitnego rewolucjonistę proletariackiego i polityka. Nazwano go również znakomitym przywódcą Partii i państwa.

Od zesłania do rządów w Szanghaju

Zhu Rongji urodził się w 1928 roku. Z wykształcenia był inżynierem elektrykiem, ukończył Uniwersytet Tsinghua. Do Komunistycznej Partii Chin dołączył tuż przed formalnym utworzeniem Chińskiej Republiki Ludowej. W czasie rewolucji kulturalnej został zesłany do pracy na wsi, a po rehabilitacji wrócił do struktur państwowych.

Pod koniec lat osiemdziesiątych jako burmistrz Szanghaju zapoczątkował transformację tego miasta w azjatyckie centrum finansowe. Ze stanowiska premiera ustąpił w marcu 2003 roku.

Ostre reformy i twarde słowa pod adresem władz

Pełniąc funkcję wicepremiera odpowiedzialnego za gospodarkę, a następnie szefa rządu, Zhu Rongji przeprowadził restrukturyzację dużych państwowych przedsiębiorstw. Konsekwentnie zamykał nierentowne zakłady, co doprowadziło do masowych zwolnień, ale zapobiegło załamaniu chińskiego systemu finansowego.

Kluczowym osiągnięciem jego kadencji było sfinalizowanie w 2001 roku wieloletnich negocjacji akcesyjnych z WTO. Wejście Chin do organizacji trwale otworzyło gospodarkę na globalne rynki.

Zhu Rongji słynął z niezwykle ostrego języka i bezpardonowej krytyki systemowych nadużyć władzy. Na początku 1998 roku ostrzegał przed narastającym niezadowoleniem.

– Nasz kraj stoi w obliczu wielu potencjalnych kryzysów. Zwykli ludzie są z nas niezadowoleni z wielu powodów, szczególnie z korupcji urzędników, przepaści między bogatymi a biednymi i sposobu, w jaki niektórzy lokalni decydenci zachowują się jak tyrani – ostrzegał polityk na początku 1998 r.

Do języka chińskiego na stałe weszło ukute przez niego określenie dotyczące konstrukcji z wytłoczyn tofu, którym piętnował korupcję w budownictwie i skrajnie nierzetelnie realizowane projekty infrastrukturalne, takie jak wały ochronne podmywane przez powodzie.

Źródło: Money.pl, Fot. Getty

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu