Metki z cenami mylą klientów. Fundacja „Można Lepiej!” apeluje o zmianę przepisów

W praktykach niektórych sieci handlowych klienci mogą łatwo się pomylić i przepłacić za zakupy. Kwota wypisana wielką czcionką na tabliczce z ceną jest często naliczana tylko wtedy, gdy kupi się więcej sztuk, natomiast bardzo małymi cyframi oznaczana jest dużo wyższa suma, którą trzeba zapłacić za pojedynczy produkt. Fundacja „Można Lepiej!” postuluje zmianę rozporządzenia, aby napis z regularną ceną musiał być przynajmniej tej samej wielkości oraz mieć identyczny kolor, co cyfry z kwotami obowiązującymi po spełnieniu dodatkowych wymagań.

Fundacja „Można Lepiej!” to organizacja pozarządowa z siedzibą w Krakowie, zarejestrowana pod numerem KRS 0001129114. W dniu 10 lipca 2026 roku fundacja skierowała petycję do ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego, działającego jako zwierzchnik Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Petycja została również przesłana do wiadomości Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Różne rodzaje metek z cenami często są wymieszane na półkach sklepowych. Zdarza się, że na jednej półce część dużych oznaczeń odnosi się do pojedynczego produktu, a obok znajdują się towary, gdzie napisana wielką czcionką kwota dotyczy tylko opłaty za jedną sztukę przy zakupie większej liczby. Czasem należy kupić aż cztery artykuły, aby skorzystać z promocyjnej ceny.

– Łatwo można się w tym wszystkim pogubić. Osoby mające problemy ze wzrokiem mogą nawet nie dać rady się zorientować, ile muszą zapłacić. Poza tym zakupy często robi się w pośpiechu. Siłą rzeczy wiele osób nie analizuje dokładnie napisów na metkach z cenami, a przy nabywaniu większej ilości rzeczy łatwo nie zauważyć, że płaci się za produkt więcej, niż by się chciało – czytamy w uzasadnieniu petycji.

Problem dotyczy różnych sieci handlowych. Na metkach wszystko jest napisane, więc nie można powiedzieć, że sklepy wprowadzają w błąd. Problem stanowi sposób prezentacji informacji na cenach, który w opinii fundacji dla wielu klientów może być mało klarowny i prowadzić do pomyłek. Choć sklepy umieszczają dodatkowe napisy wyjaśniające zasady naliczania kwoty, pytanie brzmi, jak dużo osób je czyta.

Zmiana rozporządzenia mogłaby pomóc klientom

W ustawie o informowaniu o cenach towarów i usług jest mowa, że w miejscu sprzedaży detalicznej i świadczenia usług uwidacznia się cenę w sposób jednoznaczny. Przepis pozostawia jednak spore pole do interpretacji. Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które zajmuje się sprawami gospodarczymi, ma upoważnienie do określania w rozporządzeniu szczegółowych zasad oznaczeń. Obecnie obowiązujący dokument reguluje głównie to, jakie informacje mają się znaleźć na metkach.

Fundacja proponuje wprowadzenie wymogu, aby regularna cena musiała być co najmniej tej samej wielkości i identycznego koloru, co kwoty obowiązujące po spełnieniu dodatkowych wymagań. Zdaniem autorów petycji taki przepis mieściłby się w granicach ustawowego upoważnienia, jakie ma minister, więc propozycję można by stosunkowo łatwo i szybko wprowadzić.

– Postulujemy zmianę rozporządzenia, aby napis z regularną ceną musiał być przynajmniej tej samej wielkości oraz mieć identyczny kolor, co cyfry z kwotami obowiązującymi po spełnieniu dodatkowych wymagań – napisano w petycji.

Przykładowe oznaczenia cen

Do petycji załączono przykładowe zdjęcia metek z cenami stosowanymi przez niektóre sieci handlowe, w tym Biedronkę i Żabkę. Fundacja nie przedstawiła jednak w petycji konkretnych propozycji zmian w rozporządzeniu, ani nie wskazała, jakie dokładnie parametry techniczne powinny spełniać metki cenowe, aby były czytelne dla wszystkich klientów. Nie przeprowadzono również badań, które potwierdzałyby skalę problemu ani liczby klientów, którzy padli ofiarą niejasnych oznaczeń cenowych.

Petycja została złożona w trybie ustawy o petycjach. Ministerstwo Rozwoju i Technologii ma obowiązek rozpatrzenia wniosku w terminie przewidzianym przepisami. Fundacja „Można Lepiej!” wyraziła zgodę na upublicznienie swoich danych, co oznacza, że petycja jest jawna. Sklepy mają prawo do stosowania promocji warunkowych, ale obowiązujące przepisy wymagają, aby informacja o cenie była jednoznaczna. Fundacja uważa, że obecne regulacje są niewystarczające i prowadzą do nieporozumień. Część sieci handlowych już teraz stosuje czytelniejsze oznaczenia, ale nie jest to standardem. Jeśli Ministerstwo Rozwoju i Technologii przychyli się do postulatu, przedsiębiorcy będą musieli dostosować swoje metki do nowych wymogów. Do tego czasu klienci muszą sami uważnie czytać drobny druk na tabliczkach z cenami. Fundacja zapowiada dalsze działania w tej sprawie, jeśli jej postulaty nie zostaną uwzględnione.

Fot. Pixabay

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com