We wtorek około godziny 19.30 na niemieckim lotnisku dron celowo uderzył w skrzydło ukraińskiego samolotu transportowego Antonow An-124. Bezzałogowiec przenosił materiał wybuchowy, ale do eksplozji nie doszło. O ustaleniach śledczych pisze tygodnik „Die Zeit”.
Dron odbił się od skrzydła i spadł na płytę portu lotniczego w Lipsku. To ten sam bezzałogowiec, który w nocy z wtorku na środę został znaleziony z ładunkiem wybuchowym na płycie lipskiego lotniska. Zgodnie z doniesieniami „Die Zeit”, materiał wybuchowy znajdował się jednak nie przy samym dronie, lecz w pewnej odległości od niego. Mógł odpaść w chwili uderzenia w skrzydło.
Podstawą ustaleń są nagrania z monitoringu oraz ślady pozostawione na skrzydle ukraińskiego Antonowa. „Die Zeit” podaje, że dowody potwierdzają celowy charakter ataku. Wcześniej lotnisko w Lipsku wstrzymało operacje, gdy przy ukraińskim samolocie znaleziono drona z detonatorem i materiałami wybuchowymi.
Transportowy samolot zderzył się w pobliżu lipskiego lotniska z niezidentyfikowanym obiektem w nocy z wtorku na środę. Ostatecznie wylądował w Hanowerze, gdzie stwierdzono niewielkie uszkodzenia.
DNA z drona i pożar w DHL
Ślad DNA zabezpieczony na dronie jest zgodny z tym z podpalenia centrum logistycznego DHL w Lipsku 20 lipca 2024 roku. Informują o tym „Bild” i „Die Zeit”. Dotychczas nie udało się przypisać tego materiału genetycznego żadnej konkretnej osobie.
W lipcu 2024 roku na lotnisku w Lipsku zapaliła się paczka wysłana z krajów bałtyckich. Przesyłka wyposażona w zapalnik miała zostać przekierowana do samolotu. Do pożaru doszło w magazynie firmy kurierskiej, a nie na pokładzie maszyny, tylko dzięki opóźnieniom lotów i szczęśliwemu zbiegowi okoliczności.
Kontrwywiad o Rosji
Niemiecki kontrwywiad uznał, że za incydentem z przesyłką lotniczą z zapalnikiem najpewniej stoi Rosja.
Zabezpieczone dowody, w tym ślady DNA i nagrania z monitoringu, są analizowane przez niemieckie służby. Śledztwo dotyczy możliwego celowego ataku z użyciem drona. Nie wiadomo, komu przypisać znalezione DNA, a dalsze badania materiału genetycznego wciąż trwają.
Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

