Niemiecki odwrót od atomu kosztował miliardy. Berlin żałuje decyzji

Kanclerz Friedrich Merz przyznał, że Niemcy, wycofując się z energetyki jądrowej, popełniły błąd. Zdaniem części specjalistów zapoczątkowany 25 lat temu proces osłabił niezależność energetyczną kraju, a jego koszty sięgają miliardów euro rocznie.


Pierwszym formalnym krokiem na drodze do rezygnacji z atomu było porozumienie zawarte 11 czerwca 2001 r. przez rząd kanclerza Gerharda Schrödera, tworzony przez SPD i Zielonych, z operatorami elektrowni jądrowych. Jak przypomniał w mediach społecznościowych analityk Ośrodka Studiów Wschodnich Michał Kędzierski, umowa była następstwem ugody z 14 czerwca 2000 r., która przeszła do historii jako tzw. konsensus jądrowy, czyli Atomkonsens.

To właśnie Atomkonsens stał się podstawą ustawy przyjętej w 2002 r., wyznaczającej ramy prawne dla Atomausstieg, czyli stopniowego wygaszania energetyki jądrowej w Niemczech. Proces zakończył się w kwietniu 2023 r., kiedy z niemieckiej sieci odłączono trzy ostatnie działające elektrownie jądrowe. Polski Instytut Ekonomiczny zwracał uwagę, że zamknięcie reaktorów spotkało się z krytyką części społeczeństwa, a także władz Bawarii, na terenie której funkcjonowała elektrownia Isar 2.

Ile kosztowało odejście od atomu?

Naukowcy z Uniwersytetu Columbia ostrzegali przed kosztami takiego kroku. Według ich wyliczeń odstawianie reaktorów od 2011 r. generuje koszty w wysokości od 3 do 8 mld euro rocznie.

Z kolei badacze z London School of Economics, Uniwersytetu Kalifornijskiego i Uniwersytetu Carnegie Mellon ocenili, że gdyby w okresie od 2011 do 2035 roku zamiast elektrowni jądrowych stopniowo wycofywano elektrownie węglowe, możliwe byłoby uniknięcie emisji około 1,4 gigatony dwutlenku węgla.

Polski Instytut Ekonomiczny w „Tygodniku Gospodarczym” podał, że po definitywnym wyłączeniu ostatnich reaktorów w kwietniu 2023 r. Niemcy z eksportera energii elektrycznej stały się jej importerem. W 2024 r. kraj sprowadził z zagranicy 24,8 TWh energii, co odpowiadało około 5 proc. krajowego zużycia. Analitycy PIE odnotowali też pogorszenie stabilności niemieckiego systemu elektroenergetycznego.

Berlin przyznaje rację krytykom

Głos w sprawie skutków odejścia od atomu zabrał kanclerz Friedrich Merz. Przyznał rację przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, która oceniła, że rezygnacja Europy z energetyki jądrowej była błędem. Dodał, że w przypadku Niemiec proces ten jest już nieodwracalny, i wyraził z tego powodu ubolewanie.

Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/DPA/Michael Kappeler

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu