Niemiecka gospodarka po okresie spowolnienia wysyła wreszcie pozytywne sygnały. W maju 2026 roku produkcja przemysłowa wzrosła o 0,9 proc. w stosunku do kwietnia, a głównym motorem wzrostu okazała się branża motoryzacyjna. To dobra wiadomość dla polskich firm, które są ściśle powiązane z niemieckim przemysłem.
Federalny Urząd Statystyczny (Destatis) opublikował dane, które dają nadzieję na stabilizację u naszego zachodniego sąsiada. Realna produkcja w sektorze przemysłowym w maju 2026 roku po uwzględnieniu czynników sezonowych i kalendarzowych zwiększyła się o 0,9 proc. w porównaniu z kwietniem. W ujęciu trzymiesięcznym (marzec–maj) produkcja była o 0,1 proc. wyższa niż w poprzednich trzech miesiącach. – To pierwszy od dłuższego czasu wyraźny wzrost miesięczny, który wskazuje, że niemiecka gospodarka może wychodzić z dołka – komentuje dr Anna Kowalska, analityczka rynków europejskich z Instytutu Badań nad Gospodarką.
Motoryzacja i budownictwo ciągną w górę
Szczególnie imponujący wynik odnotowała branża motoryzacyjna. Produkcja samochodów i części wzrosła o 3,6 proc. miesiąc do miesiąca. To sektor, który ma fundamentalne znaczenie dla całej niemieckiej gospodarki i ciągnie za sobą rzeszę dostawców z całej Europy, w tym z Polski. – Niemiecka motoryzacja znów przyspiesza, a to oznacza więcej zamówień dla polskich producentów komponentów – podkreśla Kowalska.
Również budownictwo odnotowało wzrost o 0,9 proc. w ujęciu miesięcznym. Po wyłączeniu sektora energetycznego i budowlanego sam przemysł urósł o 0,8 proc. Produkcja dóbr inwestycyjnych (maszyny, urządzenia) poszła w górę o 1,3 proc., a dóbr konsumpcyjnych – o 1,2 proc. Jedynym słabszym punktem były dobra pośrednie (komponenty, półfabrykaty), gdzie zanotowano spadek o 0,4 proc.
Energochłonne gałęzie wracają do formy
Analitycy z uwagą przyglądają się branżom wymagającym dużych ilości energii. W maju produkcja w tych sektorach wzrosła o 0,2 proc. w porównaniu z kwietniem, ale w ujęciu trzymiesięcznym skoczyła o 3,2 proc. W stosunku do maja 2025 roku produkcja w gałęziach energochłonnych była wyższa o 2,9 proc. – To dowód, że fabryki przystosowały się do nowych realiów cenowych energii i odbudowują moce przerobowe – wyjaśnia Kowalska.
W szerszej perspektywie rocznej poziom produkcji przemysłowej w Niemczech pozostaje jednak niezmieniony (0,0 proc. rok do roku). Oznacza to, że choć dane miesięczne napawają optymizmem, droga do trwałego ożywienia jest jeszcze długa. Dla polskiej gospodarki stabilizacja za Odrą to dobra wiadomość – oznacza większe bezpieczeństwo zamówień dla rodzimych firm eksportowych oraz lepsze perspektywy na rynku pracy w sektorze produkcyjnym.
Źródło: Money.pl, Fot. GETTY

