Atak na singapurski kontenerowiec w Zatoce Omańskiej zniweczył nadzieję na szybkie uspokojenie sytuacji w Cieśninie Ormuz. Choć ruch statków nadal się odbywa, sprzeczne interesy USA i Iranu w kwestii wolnej żeglugi zwiększają ryzyko chaosu o globalnym zasięgu.
W czwartek w pobliżu wybrzeża Omanu pocisk nieznanego pochodzenia trafił w kontenerowiec Ever Lovely płynący pod banderą Singapuru. Statek został uszkodzony w prawej burcie, ale kapitan nie zgłosił ofiar ani skażenia środowiska – poinformowała brytyjska agencja bezpieczeństwa morskiego UKMTO. To pierwszy taki incydent od czasu podpisania tymczasowego porozumienia pokojowego między USA a Iranem.
Sekretarz generalny Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) Arsenio Dominguez ogłosił tymczasowe wstrzymanie operacji ewakuacyjnej dla statków w regionie. – Postanowiłem wstrzymać realizację tej operacji, aby potwierdzić, że niezbędne gwarancje bezpieczeństwa nadal obowiązują dla statków znajdujących się na naszej liście ewakuacyjnej i wszystkich innych w regionie – przekazał w oświadczeniu.
Atak na kontenerowiec w Zatoce Omańskiej
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczył, że statki mają przepływać przez cieśninę wyłącznie szlakami wyznaczonymi przez Iran. Zagroził działaniami wobec jednostek niepodporządkowujących się tym instrukcjom. Według źródeł agencji Bloomberg, atak skłonił niektórych armatorów do wycofania się z rejsów przez Ormuz. Co najmniej jedna azjatycka firma zrewidowała plany wyjścia i nakazała statkom pozostanie w Zatoce do czasu ponownej oceny ryzyka.
Mimo incydentu powolny powrót do normalności nie został całkowicie przerwany. Według danych Vortex, średnia dzienna liczba przepraw tankowców po zawarciu porozumienia wzrosła do ponad 20 dziennie, wobec zaledwie sześciu podczas większości wojny w Iranie. W piątek rano przez cieśninę płynęły m.in. tankowiec Aframax do Indii, załadowany VLCC ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz pusty VLCC zmierzający do irackiej Basry. Statek z LNG u wybrzeży Khor Fakkan również wydaje się podejmować próbę tranzytu.
Stawką wolność żeglugi i globalne konsekwencje
Stany Zjednoczone stoją na stanowisku, że Iran musi utrzymać bezpłatność przeprawy przez cieśninę, jeśli chce trwałego pokoju. Sekretarz stanu Marco Rubio, który odwiedził kraje Zatoki Perskiej, ostrzegł przed wprowadzeniem opłat. – Jeśli Iran wprowadzi opłaty za przeprawę przez Ormuz, nic nie powstrzyma rządów przed zrobieniem tego samego z innymi wąskimi gardłami morskimi, a wtedy czeka nas chaos – powiedział Rubio. USA naciskają na Oman, aby nie tworzył wspólnego systemu poboru opłat z Iranem. Sułtanat wysyła sprzeczne sygnały: we wtorek opublikował oświadczenie z Teheranem o zamiarze omówienia kosztów zarządzania ruchem, ale w czwartek Rubio zapewnił, że Oman popiera stanowisko Waszyngtonu. We wspólnym oświadczeniu USA i Rada Współpracy Zatoki Perskiej odrzuciły wszelkie opłaty i próby przejęcia kontroli nad cieśniną.
Spór o Cieśninę Ormuz wykracza daleko poza regionalne napięcia. To jedno z najważniejszych wąskich gardeł morskich świata, przez które przepływa około 20% globalnego transportu ropy i LNG. Każda próba ograniczenia wolnej żeglugi lub wprowadzenia opłat może natychmiast odbić się na cenach surowców i stabilności gospodarczej na całym świecie. Sytuacja pozostaje napięta – iskra, która może zapalić świat, wciąż się tli.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock

