Od 1 lipca kierowcy busów o dopuszczalnej masie od 2,5 do 3,5 tony wykonujący międzynarodowy przewóz towarów muszą korzystać z tachografów. Nowe przepisy to rewolucja dla blisko 40 tys. pojazdów w Polsce. Kary za niestosowanie się do wymogów mogą sięgać kilkudziesięciu tysięcy euro.
Dotychczas obowiązek montażu i używania tachografów dotyczył wyłącznie ciężarówek powyżej 3,5 tony oraz autobusów i autokarów przeznaczonych do przewozu więcej niż dziewięciu osób. Od lipca 2026 roku unijne regulacje objęły również lżejsze busy wykorzystywane w międzynarodowym transporcie towarów na terenie Unii Europejskiej. Według szacunków w Polsce jest niemal 40 tys. takich samochodów.
Busami wozi się wszystko, co jest kosztowne – elektronikę, części samochodowe, leki czy przesyłki kurierskie. Teraz operatorzy tych pojazdów muszą dostosować się do nowych wymogów, które oznaczają nie tylko zakup i instalację urządzeń, ale też konieczność przestrzegania restrykcyjnych norm czasu pracy kierowców.
Kary i konsekwencje
– Kary posypią się jak z rękawa – powiedział w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” Mateusz Włoch z firmy Eurowag, która obsługuje systemy tachografów. Za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowców grożą kary sięgające nawet kilkudziesięciu tysięcy euro. Inspektorzy kontrolujący na drogach będą szczególnie wyczuleni na brak tachografu lub nieprawidłowości w rejestracji aktywności kierowcy.
Ekspert zwraca uwagę, że to dopiero początek problemów. – Nawet jeżeli kierowca spędzi cały dzień na szkoleniu z czasu pracy, jazdy i odpoczynku, to ma do opanowania tak dużo informacji, że po wyjeździe w trasę trudno mu to przekuć na praktykę – dodał Włoch.
Co to oznacza dla kierowców?
Nowe przepisy zmuszają do zmiany nawyków i organizacji pracy. Kierowcy busów muszą teraz planować postoje, odpowiednio rejestrować aktywności i dbać o prawidłowe działanie tachografu. Problemy techniczne, błędy w obsłudze czy nieświadome naruszenia – to wszystko może skutkować dotkliwymi karami finansowymi dla firmy.
Branża transportowa od miesięcy przygotowywała się do tej zmiany, ale w praktyce wiele firm wciąż boryka się z wdrożeniem procedur. Kluczowe jest przeszkolenie kierowców i dostosowanie pojazdów. Koszt zakupu i montażu tachografu to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych na jeden samochód.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/Magda Wygralak

