PKP Polskie Linie Kolejowe złożyły do wojewody łódzkiego wniosek o wydanie decyzji zobowiązującej Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego do przekazania tarczy TBM, która drążyła tunel średnicowy w Łodzi. Nowe urządzenie tego typu kosztuje ok. 20–30 mln euro. Przejęcie maszyny ma charakter tymczasowy i służy wyłącznie realizacji inwestycji – zastrzega spółka.
Od czterech miesięcy PLK nie ma wykonawcy na budowie tunelu. Umowę z mińskim PBDiM zerwano w lutym, zarzucając firmie liczne błędy wykonawcze, skrajnie niską efektywność i brak realnego planu kontynuacji prac. Do tej pory wydrążono prawie 1,5 km, brakuje jeszcze niespełna kilometra. Wstrzymanie drążenia nastąpiło jesienią 2024 r. po poważnych uszkodzeniach kamienic nad tunelem.
Na przełomie trzeciego i czwartego kwartału ma zostać ogłoszony przetarg na dokończenie inwestycji. PLK zaprosiła już pięć firm do wstępnych konsultacji rynkowych. Pytanie, kto podejmie się ryzyka kontynuacji prac po poprzedniku. Kluczowym problemem pozostaje uwięziona pod ziemią tarcza TBM o 13-metrowej średnicy, nazwana „Katarzyną”. Jej stan techniczny jest niepewny, choć poprzedni wykonawca zapewniał o przeprowadzonej konserwacji.
Przejęcie tarczy na podstawie nowych przepisów
Wniosek do wojewody łódzkiego został złożony pod koniec kwietnia. PLK spodziewa się decyzji jeszcze w czerwcu. – Celem tego działania jest zapewnienie ciągłości prac i ograniczenie ryzyka dalszych opóźnień przy realizacji tunelu średnicowego – tłumaczy Rafał Wilgusiak z Zespołu Prasowego PKP PLK. Jak dodaje, przejęcie tarczy ma charakter tymczasowy, a rozliczenie z właścicielem nastąpi po zakończeniu korzystania z maszyny, zgodnie z przepisami.
Możliwość zatrzymania sprzętu wykonawcy na placu budowy przez inwestora wprowadziła nowelizacja ustawy o transporcie kolejowym, przyjęta pod koniec 2025 r. Władze PBDiM zarzuciły zamawiającemu, że prowadząc rozmowy mediacyjne, tak naprawdę chciał jedynie zyskać czas na wejście w życie tych przepisów, co pozwoliłoby przejąć maszynę bez zgody wykonawcy. Mimo kontrowersji PLK konsekwentnie dąży do odzyskania tarczy, bez której dalsze drążenie nie jest możliwe.
Kamienice nad tunelem mogą zostać wyburzone
Kolejnym wyzwaniem są cztery kamienice znajdujące się bezpośrednio nad zablokowaną tarczą. PLK skierowała do urzędu wojewódzkiego wniosek o zmianę decyzji lokalizacyjnej, by objąć je procedurą wywłaszczeniową. Decyzja ma zapaść w czerwcu, a po wycenie i wypłacie odszkodowań – w ciągu około 60 dni – spółka będzie starać się o wykreślenie budynków z rejestru zabytków i zgodę na rozbiórkę.
– Decyzje dotyczące wyburzenia będą podejmowane po wykonaniu dodatkowych analiz przez nowego wykonawcę wybranego w postępowaniu przetargowym na dalsze drążenie – zastrzega spółka. PLK deklaruje, że wraz z nowym wykonawcą będzie dążyć do maksymalnego ograniczenia wyburzeń. Wiele wskazuje jednak na to, że aby dostać się do maszyny, konieczne będzie dotarcie do niej od góry, co oznacza rozbiórkę kilku budynków. Wcześniejsze wydarzenia – w tym osunięcie gruntu i pęknięcia ścian – każą traktować tę ewentualność poważnie. Dokończenie tunelu średnicowego w Łodzi to dziś jeden z najbardziej skomplikowanych projektów infrastrukturalnych w kraju.
Źródło: WNP.PL, Fot. materiały prasowe PKP PLK

