Pentagon potwierdza rutynowy test międzykontynentalnej rakiety balistycznej

Siły Zbrojne USA przeprowadziły rutynowy test rakiety międzykontynentalnej Minuteman III, zdolnej do przenoszenia głowic jądrowych. Rakieta była nieuzbrojona i pokonała trasę ponad 6,7 tys. km z bazy w Kalifornii do poligonu na atolu Kwajalein. Test miał charakter cykliczny i ocenia zdolności operacyjne systemu, który pozostaje kluczowym elementem amerykańskiego arsenału nuklearnego.

  • Rakieta Minuteman III została wystrzelona z bazy Vandenberg w Kalifornii i zakończyła lot na poligonie im. Ronalda Reagana na Wyspach Marshalla.
  • Pocisk był nieuzbrojony, a uruchomienie odbyło się zdalnie z samolotu E-6B przy użyciu zapasowego systemu dowodzenia ALCS, co zapewniło pełne bezpieczeństwo testu.
  • Test, oznaczony symbolem GT 254, jest częścią rutynowych prób mających ocenić zdolności operacyjne Minutemana III przed jego planowaną wymianą na system LGM-35 Sentinel.
  • Testy nie mają związku z wcześniejszymi sugestiami prezydenta Donalda Trumpa o wznowieniu prób nuklearnych – planowane są próby podkrytyczne, bez wybuchów nuklearnych.
  • Minuteman III pozostaje podstawowym elementem arsenału nuklearnego USA od lat 70., a próby takie są standardowym elementem utrzymania gotowości bojowej systemu.

Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych przeprowadziły w środę test nieuzbrojonego pocisku balistycznego międzykontynentalnego (ICBM) Minuteman III, który w normalnych warunkach może przenosić głowice jądrowe. Operacja była zaplanowaną, rutynową próbą rakiety, mającą na celu sprawdzenie gotowości systemów obronnych i funkcjonowania samego pocisku.

Rakieta została wystrzelona z bazy sił kosmicznych Vandenberg w Kalifornii i pokonała dystans ponad 6,7 tysiąca kilometrów, docierając na poligon im. Ronalda Reagana na atolu Kwajalein na Wyspach Marshalla. Start pocisku został uruchomiony zdalnie przy użyciu samolotu Marynarki Wojennej USA E-6B, korzystając z zapasowego systemu dowodzenia ALCS (Airborne Launch Control System).

Test ma znaczenie przede wszystkim dla utrzymania sprawności operacyjnej amerykańskiego arsenału nuklearnego oraz zapewnienia pewności funkcjonowania systemów w sytuacjach kryzysowych, bez wprowadzania realnego zagrożenia militarnego dla innych państw.

Rutynowe działania

Środowy test oznaczony jako GT 254 został opisany przez wojsko jako część serii rutynowych i okresowych działań, które służą ocenie możliwości pocisku Minuteman III. Oznacza to, że testy są planowane i powtarzane w celu sprawdzenia, czy system działa poprawnie — sprawdzane są procedury obsługi, niezawodność elementów technicznych oraz zdolność systemu do realizacji swoich zadań operacyjnych.

Takie ćwiczenia niekoniecznie oznaczają zmianę polityki czy eskalację — mają charakter kontrolny i diagnostyczny, pozwalając wykryć ewentualne usterki, potwierdzić sprawność utrzymania gotowości oraz zapewnić, że doświadczenia z eksploatacji są dobrze rozumiane przez personel i projektantów systemu.

Minuteman III to podstawowy pocisk klasy ICBM w amerykańskim arsenale nuklearnym, będący w służbie od lat 70. Termin „ICBM” oznacza międzykontynentalny pocisk balistyczny — czyli broń zdolną do przenoszenia ładunków na bardzo duże odległości przy użyciu trajektorii balistycznej. W komunikacie przypomniano także, że docelowo Minuteman III ma zostać zastąpiony przez nowszy system oznaczony jako LGM-35 Sentinel.

Nie ma planów by przeprowadzić testy z wybuchem nuklearnym

Testy rakiet przeprowadzane w Stanach Zjednoczonych mają charakter rutynowy i nie są bezpośrednio powiązane z zapowiedzią prezydenta Donalda Trumpa dotyczącą wznowienia prób broni jądrowej. Ostatni z takich testów odbył się w maju i służy monitorowaniu sprawności oraz bezpieczeństwa istniejących systemów rakietowych. Trump wskazał, że Rosja i Chiny prowadziły tajne podziemne próby jądrowe i zapowiedział, iż Stany Zjednoczone mogą podążać podobną drogą.

Minister energii Chris Wright, odpowiedzialny za broń jądrową w USA, podkreślił jednak, że w planach administracji nie ma przeprowadzania testów z faktycznym wybuchem nuklearnym. Zamiast tego przewidziano kontynuowanie tzw. prób „podkrytycznych”, które polegają na badaniu materiałów i systemów jądrowych bez inicjowania eksplozji nuklearnej. Takie próby były już wcześniej stosowane w celu utrzymania bezpieczeństwa i niezawodności arsenału jądrowego, a obecnie mają na celu dalsze monitorowanie i ocenę stanu amerykańskiego programu nuklearnego, bez eskalowania zagrożeń międzynarodowych.

Źródło: Reuters

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu