PGE realizuje swoją strategię transformacji energetycznej według jasnego, choć ostrożnego harmonogramu. Morska farma wiatrowa Baltica 2 ma dostarczyć pierwszą energię w pierwszym półroczu 2027 roku, a magazyny energii o łącznej mocy 780 MW powstaną do 2028 roku. Jednocześnie kompleks Bełchatów pozostanie w eksploatacji do 2036 roku, a powrót do wypłaty dywidendy nie nastąpi, dopóki nie zostaną spełnione restrykcyjne warunki finansowe.
Projekt morskiej farmy wiatrowej Baltica 2, realizowany wspólnie z Ørsted, nie napotyka na przeszkody, które zagrażałyby terminowości. Komponenty zostały zakontraktowane kilka lat temu, a flota instalacyjna – w tym statki niezbędne do montażu turbin – została zarezerwowana z odpowiednim wyprzedzeniem.
– Projekt Baltica 2 realizowany jest zgodnie z harmonogramem. Na początku maja rozpoczęła się instalacja fundamentów – tzw. monopali. W tym roku odbędzie się też instalacja kabli eksportowych oraz stacji transformatorowych na morzu – informuje biuro prasowe PGE.
Po zakończeniu tych etapów nastąpi instalacja kabli połączeniowych między fundamentami turbin a morskimi stacjami transformatorowymi. Na rok 2027 zaplanowano montaż turbin wiatrowych, a następnie uruchomienie całej infrastruktury.
Na lądzie trwa równolegle budowa infrastruktury przyłączeniowej niezbędnej do wyprowadzenia mocy i przekazania jej do Krajowej Sieci Elektroenergetycznej. Najważniejsze komponenty lądowe zostały już zainstalowane, a zaawansowanie całej budowy w części lądowej wynosi 70 procent.
Trwa budowa terminalu instalacyjnego T5 w Gdańsku, z którego instalowane będą turbiny Baltica 2. Terminal ma być gotowy w trzecim kwartale 2026 roku. Budowana w Ustce baza operacyjno-serwisowa do obsługi morskiej farmy wiatrowej ma zostać oddana do użytku w czwartym kwartale 2026 roku.
– Pierwsza energia elektryczna z morskiej farmy wiatrowej Baltica 2 popłynie w pierwszym półroczu 2027 – podaje PGE.
Projekt Baltica 3, o mocy 1 GW, uzyskał w grudniu 2025 roku wsparcie w postaci kontraktu różnicowego (CfD). Zgodnie z przyznanym prawem do pokrycia ujemnego salda, projekt powinien rozpocząć sprzedaż energii elektrycznej do końca 2032 roku. PGE nie ukrywa, że Baltica 3 przechodzi obecnie proces optymalizacji.
Bełchatów do 2036 roku. Nie ma przyspieszenia transformacji
W przeciwieństwie do offshore, PGE nie zamierza przyspieszać likwidacji kompleksu Bełchatów. Zobowiązanie do zamknięcia ostatniej kopalni w 2036 roku pozostaje w mocy, ale spółka nie wyklucza, że termin ten może ulec zmianie w zależności od warunków rynkowych i geopolitycznych.
– Mamy przyjęte założenie do 2036 roku, ale ostateczny horyzont czasowy funkcjonowania kompleksu Bełchatów będzie uzależniony od zapotrzebowania na energię elektryczną oraz uwarunkowań rynkowych i geopolitycznych, a scenariusz wysokich cen CO2 nie jest jedynym poważnie rozważanym scenariuszem – wyjaśnia biuro prasowe PGE.
Rewizja systemu ETS, w zależności od jej kształtu, może mieć wpływ na aktualizację strategii PGE. Nie zmienia to jednak najważniejszego zadania, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego.
– Realizacja tego zadania nie jest obecnie możliwa bez elektrowni w Bełchatowie – podkreśla PGE.
W kopalni Bełchatów pracuje obecnie 3,7 tysiąca osób, w elektrowni – blisko 2,5 tysiąca. Dodatkowo spółki zależne PGE GiEK, takie jak Megaserwis, Elmen, Betrans, Ramb czy Bestgum, zatrudniają łącznie ponad 3,6 tysiąca osób. Cały ekosystem gospodarczy regionu opiera się na tych miejscach pracy.
PGE deklaruje, że proces transformacji kompleksu bełchatowskiego jest rozłożony w czasie i prowadzony w sposób odpowiedzialny społecznie. W kolejnych latach istotną rolę odgrywać będą naturalne odejścia pracowników na emeryturę, programy dobrowolnych odejść oraz nowe zadania związane z utrzymaniem infrastruktury, wygaszaniem instalacji i rekultywacją terenów pogórniczych.
W ramach rekultywacji, w miejscu obecnych wyrobisk górniczych – pól Bełchatów i Szczerców – powstaną dwa najgłębsze jeziora w Polsce, które połączą się w końcowej fazie napełniania. Planowana powierzchnia zbiornika wyniesie około 4 tysięcy hektarów, a jego głębokość osiągnie około 170 metrów, czyli o niemal 70 metrów więcej niż głębokość jeziora Hańcza.
– Projekt ten nie tylko przyczyni się do przywrócenia wartości przyrodniczych i krajobrazowych tych terenów, ale również stworzy nowe możliwości rozwoju turystyki, rekreacji oraz lokalnej gospodarki – informuje biuro prasowe PGE.
W zakresie nowych inwestycji w regionie bełchatowskim spółka analizuje obecnie budowę nowych źródeł ciepła dla miasta Bełchatów, budowę farmy fotowoltaicznej o mocy 100 MW, budowę magazynu energii o mocy 300 MW oraz kontynuuje rozwój projektu budowy elektrowni jądrowej.
780 MW w magazynach energii
PGE nie ogranicza się do morskich farm wiatrowych. Spółka ogłosiła budowę jednego magazynu energii o mocy 200 MW, wybrała ofertę na budowę drugiego o mocy 400 MW oraz prowadzi przetarg na cztery mniejsze magazyny o łącznej mocy 180 MW. Łącznie daje to 780 MW nowych mocy magazynowania.
Magazyny będą uruchamiane w latach 2026-2028. Ich głównymi źródłami przychodów będą usługi regulacyjne świadczone na rzecz Polskich Sieci Elektroenergetycznych oraz arbitraż cenowy, czyli kupowanie energii w okresach niskich cen i sprzedawanie jej, gdy ceny są wyższe.
Żaden z wymienionych projektów nie jest zlokalizowany w Bełchatowie – to istotne zastrzeżenie, ponieważ wcześniejsze spekulacje wskazywały na możliwość wykorzystania infrastruktury pokopalnianej do budowy magazynów.
Inwestycje w sieci dystrybucyjne na poziomie ponad 5 miliardów złotych w 2026 roku
PGE Dystrybucja, będąca operatorem sieci na wschodzie i południu Polski, inwestuje miliardy złotych rocznie w rozwój infrastruktury. W 2025 roku plan inwestycyjny zamknął się kwotą ponad 4 miliardów złotych.
– Pozwoliło to na zrealizowanie 88 794 umów o przyłączenie oraz przyłączenie 59 733 wytwórców, w tym przyłączonych mikroinstalacji o mocy 1 033,66 MW – podaje PGE.
W 2026 roku wstępne plany inwestycyjne opiewają na kwotę ponad 5 miliardów złotych. Wobec rosnącej skali potrzeb inwestycyjnych, PGE Dystrybucja korzysta z dostępnych programów wsparcia, które pozwalają odciążyć odbiorców energii od ponoszenia kosztów transformacji energetycznej.
W 2024 roku spółka pozyskała 1 miliard złotych z funduszy zewnętrznych, w tym z programów Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej oraz Funduszu Modernizacyjnego. Dzięki tym środkom zmodernizowano stacje elektroenergetyczne 110/15 kV między innymi w województwach świętokrzyskim, mazowieckim, lubelskim i podlaskim.
W 2025 roku podpisano cztery umowy o dofinansowanie na łączną kwotę dotacji wynoszącą ponad 308 milionów złotych. W zakresie rozliczania już zawartych umów spółka odnotowała wpływy w wysokości prawie 350 milionów złotych dotacji, natomiast w ramach środków z Funduszu Wsparcia Energetyki – ponad 4 miliardy złotych pożyczki preferencyjnej.
Biorąc pod uwagę także rok 2026, Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej to spółka dysponuje już 10 umowami o dofinansowanie o wartości dotacji wynoszącej ponad 879 milionów złotych. W ramach Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko funkcjonuje pięć umów o wartości dofinansowania na poziomie ponad 337 milionów złotych.
PGE Dystrybucja prowadzi również intensywne działania związane z pozyskiwaniem funduszy zewnętrznych na Program LZO (Liczników Zdalnego Odczyty). Działania te spółka współfinansuje ze środków Funduszu Modernizacyjnego. W ramach trzech zawartych umów zakontraktowano już ponad 265 milionów złotych dofinansowania na zakup i montaż inteligentnych liczników energii elektrycznej.
Na początku 2026 roku spółka zawarła także 7 umów o dofinansowanie z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach Krajowego Planu Odbudowy G1.2.4. Łączna dotacja wynosi prawie 1,39 miliarda złotych na stworzenie warunków do przyłączania dodatkowych jednostek OZE na terenach wiejskich.
W latach 2026-2027 PGE Dystrybucja planuje budowę blisko 10 kilometrów linii wysokiego napięcia (WN), budowę 8 stacji WN/SN oraz ponad 1000 stacji SN/nN, a także modernizację 12 stacji WN/SN i ponad 2400 stacji SN/nN. Zaplanowano również budowę ponad 1200 kilometrów linii średniego (SN) i niskiego napięcia (nN), modernizację blisko 150 kilometrów linii WN oraz modernizację ponad 4000 kilometrów linii SN i nN. W ramach programu PK30 (skablowanie 30 procent sieci) zaplanowano skablowanie blisko 2900 kilometrów linii SN. W ramach Projektu LZO przewidziano montaż 850 tysięcy liczników rocznie u odbiorców.
– Odbiorcy energii zyskują większą pewność i stabilność dostaw energii, przedsiębiorcy – lepsze warunki do rozwoju, a samorządy – infrastrukturę sprzyjającą przyciąganiu nowych inwestycji – podsumowuje PGE.
Spółka nie obserwuje już takiego wzrostu liczby prosumentów, jaki miał miejsce w latach 2021-2022, kiedy to na skutek zmiany sposobu rozliczenia na obszarze działania PGE Dystrybucja przybyło 141 tysięcy prosumentów. Obecnie każdego roku przybywa średnio 67 tysięcy instalacji prosumenckich.
Brak dywidendy i konkurencja z Orlenem
PGE nie wypłaca dywidendy od 2019 roku, przeznaczając cały zysk na inwestycje. Strategia grupy przewiduje powrót do regularnej wypłaty dywidendy dopiero po spełnieniu kilku restrykcyjnych warunków.
– Strategia Grupy PGE przewiduje powrót do regularnej wypłaty dywidendy po osiągnięciu powtarzalnego zysku netto, perspektywy dodatnich wolnych przepływów pieniężnych przez minimum 2 lata, utrzymaniu ratingu inwestycyjnego i braku zdarzeń jednorazowych istotnie obciążających cash flow – wyjaśnia biuro prasowe.
Oznacza to, że w perspektywie najbliższych 2-3 lat dywidenda jest mało prawdopodobna. PGE wciąż jest w fazie intensywnych nakładów inwestycyjnych – w segmencie OZE do 2035 roku spółka zamierza zainwestować 85 miliardów złotych.
W segmencie OZE PGE koncentruje się przede wszystkim na morskiej energetyce wiatrowej (offshore). W grudniu 2025 roku projekt Baltica 9 o mocy 1 GW uzyskał wsparcie w postaci kontraktu różnicowego. Rozwój segmentu lądowego (onshore) jest wypadkową rozwoju własnych projektów i procesów przejęć (M&A). PGE zakłada, że moc zainstalowana operacyjnych źródeł OZE w grupie w 2030 roku wyniesie około 4,5 GW.
Konkurencja z Orlenem jest w tym segmencie oczywista, zwłaszcza w kontekście morskich farm wiatrowych (Orlen realizuje projekt Baltic Power). PGE przyznaje, że w procesach inwestycyjnych, gdzie spółka jest zobowiązana do stosowania ustawy Prawo zamówień publicznych, Orlen ma pewną przewagę. W przypadku procesów przejęć (M&A) teza o braku elastyczności PGE nie ma jednak zastosowania.
– Teza o braku elastyczności w porównaniu do konkurencji nie ma zastosowania w przypadku procesów M&A, natomiast w przypadku procesów inwestycyjnych PGE jest zobowiązana do stosowania PZP i w tym obszarze rzeczywiście wspomniana konkurencja (ORLEN) ma pewną przewagę – przyznaje PGE.
Fot. Mat. Pras. PGE

