W środę 8 lipca do terminala LNG w Świnoujściu zawinął metanowiec Ignacy Jan Paderewski. To pierwszy ładunek skroplonego gazu ziemnego w drugim półroczu 2026 roku, który trafił do polskiego gazoportu.
Poprzednia dostawa miała miejsce 29 czerwca, co oznacza ośmiodniową przerwę w dostawach. Wynikała ona z faktu, że z grafiku dostaw wypadł ładunek z Kataru. Ze względu na trwającą napaść Izraela i USA na Iran oraz brak zakończenia wojny, katarskie dostawy LNG wciąż nie docierają do Polski. Po raz ostatni gaz z tego kraju przywieziono 24 kwietnia metanowcem Duhail.
Ignacy Jan Paderewski gości w Świnoujściu już po raz trzeci. Jest to 451. dostawa w historii terminala i 41. w tym roku. Statek należy do floty Orlenu – ośmiu jednostek wykorzystywanych przez polskiego potentata. Przy długości 299 metrów i szerokości 46 metrów może przewieźć około 110 mln m3 gazu ziemnego po regazyfikacji.
Znaczenie gazoportu dla bezpieczeństwa energetycznego
– Gazoport jest kluczowym obiektem dla naszego bezpieczeństwa gazowego – stwierdził przedstawiciel Gaz-System. Obecnie terminal odpowiada za około 40 proc. dostaw gazu w Polsce. Jego roczna zdolność regazyfikacyjna wynosi 8,2 mld m3 surowca, co przekłada się na ponad 80 ładunków rocznie. Jednak ze względu na konflikt w Zatoce Perskiej tegoroczna liczba dostaw może być niższa.
Gazoport w Świnoujściu stał się kluczowym elementem dywersyfikacji źródeł gazu dla Polski, szczególnie po wstrzymaniu dostaw rosyjskich. Każda dostawa LNG wzmacnia niezależność energetyczną kraju i stabilizuje rynek.
Geopolityczne uwarunkowania dostaw LNG
Konflikt w Zatoce Perskiej bezpośrednio wpływa na łańcuch dostaw skroplonego gazu. Katar, będący jednym z głównych eksporterów LNG na świecie, ograniczył wysyłki do Europy ze względu na przedłużającą się wojnę. Polska, mimo dywersyfikacji, wciąż odczuwa skutki tych napięć. Wiele krajów Unii Europejskiej obserwuje sytuację z niepokojem, obawiając się wzrostu cen i niedoborów w nadchodzącym sezonie grzewczym.
Dostawy z innych kierunków, takich jak USA czy Norwegia, częściowo rekompensują braki, ale pełne zabezpieczenie potrzeb wymaga dalszych inwestycji w infrastrukturę i długoterminowe kontrakty. Zawinięcie Ignacego Jana Paderewskiego to dobry sygnał, ale nie rozwiązuje strukturalnych wyzwań.
Źródło: WNP.PL, Fot. Materiały prasowe / Gaz-System

