Polacy w świecie fake newsów. Dezinformacja uderza w bezpieczeństwo państwa

77 proc. Polaków zetknęło się z dezinformacją, a 79 proc. widzi wzrost jej skali w internecie w ostatnich pięciu latach. Aż 75 proc. uznaje ją za poważny problem uderzający w bezpieczeństwo narodowe, spójność społeczną i procesy demokratyczne – wynika z najnowszego raportu „Dezinformacja oczami Polaków 2026” koalicji „Razem przeciw dezinformacji”. Dla 47 proc. badanych operacje wpływu stanowią zagrożenie porównywalne z klasycznym atakiem zbrojnym.


Fałszywe narracje w Polsce mają charakter masowy i wielowątkowy. Aż 91 proc. respondentów przyznało, że zetknęło się przynajmniej z jedną z 30 analizowanych nieprawdziwych informacji. Przeciętna rozpoznawalność pojedynczego fake newsa wynosi 34 proc. Największą „popularnością” cieszą się fałszywki związane z energetyką (39 proc.) – kontakt z przynajmniej jedną taką wiadomością zadeklarowało 78 proc. badanych. W ślad za nimi idą fake newsy dotyczące zdrowia (35 proc.), polityki i klimatu (po 33 proc.) oraz nowych technologii (31 proc.).

Młodzi, mieszkańcy wsi – grupy szczególnie podatne

Szczególnie niepokoi profil osoby, która najczęściej wierzy w fejki. Wyższy poziom akceptacji fake newsów obserwuje się wśród milenialsów (38,6 proc.) i przedstawicieli pokolenia Z (33,7 proc.), mieszkańców mniejszych miejscowości (36,8 proc.) i wsi (34,5 proc.), osób z niższym wykształceniem (39,6 proc.) oraz o niższych dochodach (38,9 proc.). Znaczenie mają źródła informacji – osoby podatne często korzystają z alternatywnych mediów (42,7 proc.), komunikatorów (42,6 proc.), narzędzi AI (38,6 proc.) i platform wideo (37,8 proc.).

Wśród najczęściej rozpowszechnianych fałszywych twierdzeń znalazły się: „samochody elektryczne częściej się zapalają niż spalinowe” (54 proc.), „GMO jest szkodliwe dla ludzi” (52 proc.) oraz „globalna polityka klimatyczna ma na celu zniszczenie gospodarek opartych na węglu” (45 proc.). – Tegoroczne badanie dostarcza pesymistycznych danych. Szczególnie niepokoi wzrost błędnych przekonań w obszarach klimatu i zdrowia – powiedział Patryk Zakrzewski, wiceprezes Stowarzyszenia Demagog.

Paradoks wolności słowa i bezpieczeństwa

Polacy oczekują zdecydowanych działań, ale obawiają się nadmiernej kontroli. 64 proc. badanych liczy na reakcję platform cyfrowych, a 57 proc. popiera regulacje państwowe wobec rozpowszechniających dezinformację. Z drugiej strony 45 proc. uważa, że platformy posuwają się już za daleko w moderacji treści, a 40 proc. jest gotowych zaakceptować obecność fake newsów w imię wolności słowa.

Paradoksem jest fakt, że wśród osób popierających działania platform aż 68 proc. jednocześnie uważa, że usuwanych jest zbyt wiele treści, a 62 proc. chce chronić wolność wypowiedzi nawet kosztem dopuszczenia fałszywych informacji. – Z badań wynika zgoda na blokowanie fałszywych treści, ale ze wskazaniem roli platform, a nie rządu – skomentował dr Michał Boni, prezes Fundacji Digital Poland. Głównymi źródłami dezinformacji Polacy uznają krajowych polityków i partie (45 proc.) oraz zautomatyzowane boty i trolle AI (43 proc.).

Źródło: WNP.PL, Fot. Robin Worrall / Unsplash

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com