Polimex Mostostal jest o krok od rozpoczęcia pierwszych projektów w Ukrainie. Spółka celuje w inwestycje z zakresu energetyki i petrochemii, które mają zapewnione finansowanie z międzynarodowych instytucji. Prezes Jakub Stypuła studzi jednak oczekiwania – odbudowa Ukrainy to proces na lata, a nie jednorazowa fala kontraktów.
Podczas Ukraine Recovery Conference w Gdańsku Polimex podpisał cztery nowe listy intencyjne i stworzył konsorcjum z Budimexem oraz AMW Sinevia. Celem są wielomilionowe kontrakty na odbudowę i rozwój sektora energetycznego oraz infrastruktury w Ukrainie. – Jesteśmy już bardzo blisko tego, żeby rozpocząć realizację pierwszych projektów – mówił WNP Jakub Stypuła, prezes spółki.
Największym wyzwaniem na rynku ukraińskim są regulacje, finansowanie i ryzyko wojenne. Stypuła wskazuje, że wejście na nowy rynek wymaga dywersyfikacji ryzyka i zbudowania porozumienia z całym łańcuchem podwykonawców. – Błędne jest przekonanie, że wyjdziemy na Ukrainę z własną siłą roboczą i będziemy sprawniejsi albo tańsi niż lokalne firmy – ostrzega.
Konsorcjum i pierwsze projekty
Porozumienie trzech firm ma połączyć kompetencje: energetyczno-przemysłowe Polimeksu, infrastrukturalne Budimeksu oraz obronne i ochronne AMW Sinevia. Stypuła podkreśla, że konkrety nie pojawiają się z tygodnia na tydzień. – To jest proces długotrwały. Wszyscy mamy tendencję do liczenia natychmiastowych efektów, ale przy odbudowie Ukrainy tak się nie da – dodaje.
Polimex koncentruje się na obszarach, w których ma największe doświadczenie: energetyce i petrochemii. Szuka projektów z zapewnionym finansowaniem z Banku Światowego, EBOR-u, EBI czy funduszy pomocowych. – To są inwestycje, które wykonujemy na co dzień w Polsce. Jesteśmy w stanie zorganizować je także w Ukrainie – zapewnia prezes.
Odbudowa Ukrainy wyzwaniem na lata
Prezes przestrzega przed błędnym przekonaniem, że polskie firmy wyjdą na Ukrainę z własną siłą roboczą i będą sprawniejsze od lokalnych konkurentów. – Chcemy być raczej integratorem: wykorzystać doświadczenie zdobyte w Polsce, dobrać lokalnych partnerów i oprzeć realizację projektów na miejscowych zasobach – tłumaczy.
Podczas URC odbyły się rozmowy, które będą kontynuowane we Lwowie lub Kijowie. Dotyczą one projektów energetycznych, zabudowy turbin i silników. Stypuła podkreśla, że odbudowa Ukrainy nie będzie jednorazowym impulsem, ale procesem rozpisany na lata. Udział w niej wymaga cierpliwości i budowania partnerstw.
Źródło: WNP.PL, Fot. Materiały prasowe/Polimex Mostostal/Michał Wroński

