Metale ziem rzadkich napędzają turbiny wiatrowe, auta elektryczne, elektronikę i systemy uzbrojenia, a Polska w tym obszarze pozostaje zależna od chińskich dostawców. Z raportu NCBR wynika, że krajowe projekty badawcze rzadko dotyczą odzysku tych surowców, a żaden z dofinansowanych nie przeszedł do przemysłu.
Do wytworzenia jednej turbiny wiatrowej potrzeba około 600 kilogramów metali ziem rzadkich. Myśliwiec F-35 wymaga ich około 420 kilogramów. Szczególnie narażone na zakłócenia dostaw są neodym, dysproz, europ, itr i terb.
Rynek kontrolują w przeważającej części Chiny. Państwo Środka odpowiada za około 60 do 70 proc. światowego wydobycia REE i od 80 do 90 proc. ich rafinacji, a etap separacji pozostaje jednym z trudniejszych i droższych w całym łańcuchu. Surowiec wydobyty poza Chinami i tak często trafia tam do dalszego przetworzenia, a zastąpienie tego dostawcy może potrwać wiele lat.
Badania bez przemysłowego finału
Między 2017 a 2025 rokiem tematyką REE zajmowały się 33 jednostki naukowe i badawcze. Autorzy raportu zidentyfikowali 177 projektów, ale większość dotyczyła wykorzystania metali w nowych materiałach, a nie ich pozyskiwania. Projekty aplikacyjne, wspierane między innymi przez NCBR, to kilka procent całości; pozostałe miały charakter eksploracyjny i były finansowane przez Narodowe Centrum Nauki. Badania są w większości podstawowe, między innymi z powodu braku odpowiedniej bazy przemysłowej.
Aktywność patentowa jest bardzo niska. Do ochrony patentowej zgłoszono zaledwie dwa wynalazki związane z odzyskiem REE. W szerokim ujęciu NCBR dofinansowało kilkaset przedsięwzięć, w tym 181 projektów dotyczących laserów oraz 105 związanych z fotowoltaiką i turbinami wiatrowymi, ale bezpośrednio sposobom pozyskiwania metali poświęcono tylko pięć projektów. Trzy realizowały instytuty badawcze, a dwa przedsiębiorstwa.
Ich łączna wartość wyniosła około 54 mln zł, przy czym 92 proc. tej kwoty przypadało na jedno przedsięwzięcie. Projekt dotyczył odzyskiwania lantanowców z hałdy fosfogipsu w Wizowie i miał wartość ponad 50 mln zł. Wydano około 9,5 mln zł, a w 2015 roku zrezygnowano z realizacji, bo technologia łącząca odzysk lantanowców z zagospodarowaniem pozostałości nie była ekonomicznie opłacalna.
Odpady jako szansa i kosztowna bariera
Wobec braku krajowych złóż uwaga naukowców powinna kierować się ku odpadom: zużytej elektronice, odpadom chemicznym, poprzemysłowym i pokopalnianym.
– Polska posiada nikłe zasoby metali ziem rzadkich, o marginalnym znaczeniu gospodarczym. Potencjalnym źródłem pozyskiwania metali ziem rzadkich jest odzysk ze źródeł wtórnych. Jednak projektów badawczych o takim charakterze jest mało – wskazał Robert Kostka-Zawadzki, współautor raportu NCBR.
Żadna z technologii finansowanych przez NCBR nie przebiła się dotąd do przemysłu. Przeszkodą były eksperymentalny charakter prac, złożoność procesów, niewielka skala odzyskiwanego materiału i wymogi środowiskowe. Najważniejszą barierą okazała się jednak opłacalność, bo separacja REE wymaga wysokich temperatur albo substancji chemicznych, a potem zagospodarowania ścieków i innych pozostałości. Nawet przy osiągnięciu zakładanych rezultatów badawczych rozwiązania nie były w stanie konkurować na rynku.
Autorzy raportu rekomendują uruchomienie programu poświęconego technologiom materiałowym, w którym surowce krytyczne byłyby jednym z głównych obszarów. NCBR postuluje też wsparcie dla specjalistycznych kadr i prowadzenie badań blisko rynku. Potencjał innowacyjny autorzy widzą w całym łańcuchu wartości: od identyfikowania złóż, przez separację i przetwarzanie, po zamienniki dla REE.
Szansą dla Polski mogą być projekty międzynarodowe. Wśród 47 przedsięwzięć uznanych przez Komisję Europejską za strategiczne znalazły się dwa z Polski. POLVOLT ma służyć odzyskowi metali z baterii, a zakład Mkango Polska w Puławach ma rafinować pierwiastki ziem rzadkich, w tym neodym wykorzystywany w magnesach.
Temat budowy własnych zdolności w zakresie surowców krytycznych, ich przetwarzania i odzysku ma być jednym z punktów Future Mining Forum & Expo, które odbędzie się od 9 do 11 września 2026 roku w Katowicach.
Źródło: WNP.pl, Fot. Pla2na / Shutterstock

