W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy Polska była celem skoordynowanego cyberataku na infrastrukturę energetyczną, operator systemu przesyłowego przeprowadził zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia antyblackoutowe, a rząd przygotował pakiet zmian prawnych mających zwiększyć odporność sieci. Mimo że system skutecznie odparł atak, a eksperci uspokajają, że ryzyko blackoutu jest niewielkie, zmienia się jedno: zalecenia dla obywateli przestają być abstrakcyjnymi poradami, a stają się elementem powszechnej świadomości kryzysowej.
Rok 2026 przyniósł Polsce bezprecedensowe testy gotowości systemu elektroenergetycznego. W grudniu 2025 roku doszło do skoordynowanego cyberataku na polską infrastrukturę krytyczną, wymierzonego w dwie elektrociepłownie oraz systemy zarządzania energią z odnawialnych źródeł, takich jak farmy wiatrowe i fotowoltaiczne. Atak, który według wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego był jednym z największych od lat, został przygotowany przez grupy powiązane z rosyjskimi służbami i miał na celu zdestabilizowanie systemu energetycznego oraz wywołanie chaosu w Polsce. Choć polskie systemy cyberbezpieczeństwa zadziałały skutecznie i nie doszło do blackoutu, premier Donald Tusk zwołał pilną naradę z ministrami i szefami służb, zapowiadając dodatkowe zabezpieczenia.
Jak podkreślił szef CERT Polska Marcin Dudek, pierwsze symptomy ingerencji w system bezpieczeństwa w zaatakowanej elektrociepłowni miały miejsce na wiele miesięcy przed właściwym atakiem, co oznacza, że systemy wykrywały podejrzane zdarzenia już w marcu i kwietniu 2025 roku. W Polsce nie doszło jak dotąd do blackoutu spowodowanego cyberatakiem, ale Dudek przestrzega przed nadmiernym spokojem w tej kwestii. Równolegle z działaniami w obszarze cyberbezpieczeństwa, państwo przygotowuje się na fizyczne zagrożenia dla infrastruktury. W połowie czerwca 2026 roku Polskie Sieci Elektroenergetyczne przeprowadziły ćwiczenia pod kryptonimem Blackout 2026 w okolicach Białegostoku. Scenariusze obejmowały podejrzany ładunek w pobliżu stacji przesyłowej, włamanie na jej teren oraz atak na pracownika PSE – sekwencję mającą sprawdzić bezpieczeństwo stacji elektroenergetycznej najwyższych napięć oraz współpracę instytucji, które miałyby na nią zareagować.
W ćwiczeniach wzięły udział Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego, Polska Grupa Energetyczna, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Wojska Obrony Terytorialnej oraz Jednostka Wojskowa Komandosów. Wykorzystano drony, śmigłowce i specjalistyczny sprzęt. Podobne ćwiczenia odbyły się w dniach 10-11 czerwca 2026 roku w województwie podlaskim, gdzie scenariusz obejmował rozległą awarię sieci energetycznej, a w działania zaangażowane były samorządy, Państwowa Straż Pożarna, Policja oraz 1 Podlaska Brygada Obrony Terytorialnej.
Czarne scenariusze stają się rzeczywistością. Blackout w Hiszpanii i Portugalii był ostrzeżeniem dla całej Europy
Blackout na Półwyspie Iberyjskim 28 kwietnia 2025 roku był największym tego typu zdarzeniem w Europie od 20 lat. Awaria objęła Hiszpanię, Portugalię oraz niewielki obszar Francji i została spowodowana przez problemy napięciowe. Hiszpański incydent pokazał, że nawet silny system jest narażony na zakłócenia, a przywrócenie jego normalnej pracy może trwać kilkanaście godzin. Dla Polski było to doświadczenie, które przyspieszyło prace nad zwiększeniem odporności własnego systemu. Ministerstwo Energii i PSE przygotowały pakiet antyblackoutowy – zestaw zmian w prawie, które mają lepiej chronić system elektroenergetyczny przed awariami i cyberatakami. Pakiet obejmuje sześć obszarów, w tym zarządzanie systemem, wzmocnienie zachęt dla uczestników rynku do lepszego dostosowywania produkcji energii do aktualnych potrzeb systemu oraz zwiększenie liczby podmiotów zobowiązanych do udziału w rynku bilansującym.
Eksperci wskazują również na inne czynniki zwiększające ryzyko blackoutu. Prezes Pracowni Finansowej ostrzega, że ryzyko blackoutu w Polsce jest realne i rośnie, a główne zagrożenie to skumulowane obciążenie systemu energetycznego, niewydolna infrastruktura i niestabilna pogoda. Polską energetykę czekają w nadchodzących latach ogromne wyzwania: rosnące zużycie energii, ryzyko niedoboru mocy, wysokie koszty transformacji. Rosnący udział niestabilnych odnawialnych źródeł energii, konieczność utrzymywania drogich rezerw oraz kosztowne sieci składają się na obraz systemu, który jest coraz bardziej skomplikowany i wymaga ciągłego monitorowania. W tym kontekście duński bank inwestycyjny Saxo Bank przedstawił scenariusz wyłączenia całości polskiej infrastruktury na trzy doby, a analizy wskazują, że notowania dużych spółek energetycznych mogłyby w takim scenariuszu spaść o 40-60 procent w ciągu tygodnia, a główne kopalnie wstrzymałyby pracę.
Rząd zmienia zalecenia. Trzydniowe zapasy przestają być opcją, a stają się standardem
W odpowiedzi na rosnące zagrożenia, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa oraz inne instytucje państwowe zaktualizowały i rozbudowały zalecenia dla obywateli na wypadek długotrwałego braku prądu. Dotychczasowe, lakoniczne porady – latarka, świece, apteczka i dokumenty w łatwo dostępnym miejscu – zostały zastąpione przez szczegółowe wytyczne, które każą przygotować się na co najmniej 72 godziny bez dostępu do mediów. Rządowy poradnik bezpieczeństwa wymienia teraz konkretne kroki: przygotowanie alternatywnych źródeł światła, takich jak latarki z zapasem baterii; alternatywnych źródeł ogrzewania, takich jak piecyk gazowy lub olejowy, kominek; oraz łączności – radio na baterie, krótkofalówki, CB radio. Zaleca się również rozważenie zakupu agregatu prądotwórczego oraz naładowanie powerbanków.
Kluczową zmianą jest nacisk na zapasy żywności i wody. Rząd zaleca przygotowanie zapasów żywności gotowej do spożycia – konserw, sucharów, batonów – oraz wody w ilości minimum 3 litrów dziennie na osobę. Zapasy domowe powinny wystarczyć na minimum trzy dni. Wskazówki obejmują również praktyczne rady na czas przerwy w dostawie prądu: oszczędzanie ciepła poprzez zebranie domowników w jednym pokoju, ograniczanie otwierania lodówki i zamrażarki, aby dłużej utrzymały niską temperaturę, oraz odłączenie wszystkich urządzeń elektrycznych od zasilania. Obywatele są również proszeni o posiadanie przy sobie zapasu gotówki w różnych nominałach, ponieważ w czasie blackoutu systemy płatności elektronicznych przestaną działać.
Nie tylko prąd. Blackout to także brak wody, ogrzewania i łączności
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa w swoich komunikatach podkreśla, że długotrwały brak prądu to nie tylko ciemność – to utrata dostępu do wody, ogrzewania, internetu i telefonu oraz możliwości płacenia kartą. Woda uzależniona jest od zasilania pomp, ogrzewanie – od pomp cyrkulacyjnych i wentylatorów w piecach, a łączność – od stacji bazowych i routerów. Blackout w Hiszpanii i Portugalii pokazał, jak szybko nowoczesne społeczeństwo traci swoje podstawowe funkcje. W sytuacji, gdy nie ma prądu, nie działa również infrastruktura krytyczna, taka jak szpitale, oczyszczalnie ścieków czy systemy zaopatrzenia w wodę.
Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jeden, często pomijany aspekt: brak prądu w dłuższym okresie oznacza paraliż logistyczny. Stacje benzynowe nie będą w stanie pompować paliwa, sklepy spożywcze nie będą mogły prowadzić sprzedaży bez kas fiskalnych i systemów chłodniczych, a transport publiczny stanie w miejscu. W tym kontekście zalecenia rządowe, choć skierowane do indywidualnych gospodarstw domowych, są częścią szerszego planu zarządzania kryzysowego, który obejmuje koordynację działań na poziomie gmin, powiatów i województw. Ćwiczenia Blackout 2026 sprawdzały właśnie procedury współdziałania różnych instytucji, a apel do mieszkańców regionu o nierozpowszechnianie zdjęć ani danych dotyczących lokalizacji i działań służb pokazuje, że bezpieczeństwo w czasie kryzysu wymaga także odpowiedzialności obywatelskiej.
Polska jest bardziej gotowa na blackout niż rok temu, ale wciąż nie jest w pełni przygotowana. System jest odporny na pojedyncze ataki, ale długotrwałe, skoordynowane działania, łączące cyberataki z fizycznym sabotażem, stanowią wyzwanie, które wymaga ciągłego doskonalenia procedur, inwestycji w infrastrukturę i edukacji społeczeństwa. Szef CERT Polska Marcin Dudek wskazuje, że modele zabezpieczeń przy dużych źródłach energii są bardziej zaawansowane niż przy rozproszonych źródłach OZE, co oznacza, że istnieją obszary, które wymagają dalszego wzmocnienia. Rząd przygotowuje dodatkowe zabezpieczenia, w tym ustawę o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa, która wprowadzi bardziej rygorystyczne wymogi dotyczące zarządzania ryzykiem, ochrony systemów IT i OT oraz reagowania na incydenty. Premier zapowiedział również dążenie do autonomizacji i polonizacji systemów bezpieczeństwa.
Zmieniające się zalecenia dla mieszkańców są najlepszym dowodem na to, że blackout przestał być abstrakcyjnym scenariuszem, a stał się realnym zagrożeniem, na które każdy powinien być przygotowany. Systemy cyberbezpieczeństwa okazały się skuteczne w odparciu ataku, a polski system energetyczny jest bezpieczny i odporny na tego typu ingerencje, jednak żadne państwo nie jest w pełni gotowe na cyfrowy blackout – gotowość nie oznacza braku awarii, lecz zdolność do działania mimo nich. W tym kontekście kluczowe znaczenie mają nie tylko inwestycje w infrastrukturę i procedury, ale także świadomość i odpowiedzialność obywatelska, która w sytuacji kryzysowej może zadecydować o skali strat i tempie powrotu do normalności.
Fot. Pixabay

