Do gazoportu w Świnoujściu zawinął właśnie 450. metanowiec z LNG. To zarazem 40. dostawa w tym półroczu. Za tą okrągłą liczbą kryje się jednak niebezpieczne uzależnienie – aż 95 proc. naszych dostaw w ostatnich miesiącach pochodzi z jednego kraju: Stanów Zjednoczonych.
Brak dostaw z Kataru, spowodowany konfliktem w Zatoce Perskiej, sprawił, że Polska stała się niemal całkowicie zależna od amerykańskiego gazu. Ostatni katarski statek zawinął do Świnoujścia 24 marca. Od tamtej pory otrzymaliśmy 19 ładunków z USA i jeden z Trynidadu i Tobago.
Katarskie dostawy zablokowane
Napaść Izraela i USA na Iran spowodowała zablokowanie cieśniny Ormuz, co od 28 lutego wstrzymało przepływ LNG z Kataru. Katarczycy powołali się na siłę wyższą. – Sytuacja geopolityczna w regionie sprawia, że transporty z Kataru są wstrzymane na czas nieokreślony – wskazał analityk rynku energii, dr Marek Nowak. Choć Donald Trump ogłosił zakończenie działań wojennych, regularne starcia w Zatoce wciąż utrudniają żeglugę.
W drugim kwartale tego roku nie otrzymaliśmy ani jednego ładunku z Kataru. Dla porównania, w pierwszej połowie roku było ich tylko cztery, podczas gdy rok wcześniej siedem. Katarskie metanowce klasy Q-Flex są większe i przywożą nawet 127 mln m3 gazu, podczas gdy amerykańskie statki (290-300 m) dostarczają maksymalnie 106 mln m3. Oznacza to, że mimo podobnej liczby zawinięć, łączny wolumen gazu może być niższy.
Amerykańskie huragany – realne ryzyko
Ogromna ekspozycja na dostawy z USA niesie ze sobą nietypowe zagrożenie. Większość amerykańskich terminali LNG znajduje się nad Zatoką Meksykańską, czyli w obszarze atlantyckich cyklonów. Huragany mogą wyłączyć instalacje na wiele dni, a w skrajnych przypadkach nawet na dwa miesiące. – To ryzyko jest często pomijane w debacie o bezpieczeństwie energetycznym, ale może sparaliżować dostawy na wiele tygodni – przestrzega dr Nowak.
Dodatkowo kontrakt Orlenu z Venture Global LNG pokazał, że amerykańskie firmy potrafią opóźniać realizację dostaw w celu zwiększenia marż. W efekcie, nawet bez katastrof naturalnych, bezpieczeństwo dostaw może być zagrożone.
By osiągnąć ubiegłoroczny poziom 81 dostaw, w tym roku potrzebujemy więcej zawinięć, ze względu na mniejsze statki z USA. Czy uda się utrzymać tempo? To zależy od sytuacji w Zatoce Perskiej i sezonu huraganów.
Źródło: WNP.PL, Fot. Materiały prasowe / qatarenergy

