Kierowcy wybierający się na wakacje muszą przygotować się na kolejne podwyżki na stacjach benzynowych. Litr oleju napędowego za chwilę przekroczy 8 zł, a w całej Europie paliwa drożeją w tempie 10-15 eurocentów na tydzień. Notowania ropy naftowej na poziomie 100 dolarów za baryłkę oznaczają, że końca podwyżek nie widać.
Zgodnie z prognozami analityków w przyszłym tygodniu ceny diesla na stacjach mogą wzrosnąć do średniego poziomu 8,20 zł za litr. Część stacji będzie oferować paliwo po 7,90 zł, ale na innych zobaczymy już 8,30 zł. Orlen dostarcza hurtowo olej napędowy do stacji po 6,55 zł netto za litr, co po doliczeniu podatku VAT daje 8,07 zł brutto – a to jeszcze przed marżą detaliczną, która w normalnych warunkach wynosi około 50 groszy.
Notowania ropy naftowej od kilku dni biją kolejne rekordy na światowych giełdach. Po chwilowym uspokojeniu napięcia w relacjach między Stanami Zjednoczonymi a Iranem od dwóch tygodni trwa prawdziwa wojna. Ataki na tankowce i włączenie do konfliktu jemeńskich Huti poważnie utrudniły żeglugę w rejonie Morza Czerwonego. Ropa Brent w piątkowych notowaniach na giełdach dalekowschodnich wyceniana była na 101,10 dolarów za baryłkę.
Ceny benzyny i LPG też w górę
Benzyna 95 jest nieco tańsza, bo w Europie nie ma braków w magazynach. Według szacunków BM Reflex w przyszłym tygodniu za litr zapłacimy średnio 7,40-7,50 zł. Z kolei autogaz drożeje z opóźnieniem – obecnie średnia cena LPG to około 3,30 zł za litr, ale analitycy spodziewają się dalszych podwyżek w ciągu dwóch, trzech tygodni. Można jednak trafić na stacje oferujące gaz po 3,15 zł.
Dla porównania 16 czerwca cena benzyny na stacjach wynosiła 5,97-6,10 zł, a olej napędowy kosztował 6,37-6,40 zł. W ostatnim dniu obowiązywania programu CPN (Ceny Paliw Niskie) litr „95” kosztował 6 zł, a diesel 6,19 zł. Wystarczyły zaledwie trzy tygodnie, aby sytuacja diametralnie się pogorszyła.
Polska dogania Zachód. Gdzie wyjeżdżać na wakacje?
Jeszcze nie tak dawno ceny paliw w Polsce były jednymi z najniższych w Europie. Dziś różnice się zacierają – zbliżamy się do stawek obserwowanych w Niemczech, Czechach czy na Słowacji. Kierowcy wyjeżdżający za granicę również odczują wzrost kosztów: w ciągu tygodnia ceny paliw w całej Europie wzrosły o 10-15 eurocentów na litrze.
– Prognozujemy na przyszły tydzień wzrost cen oleju napędowego na stacjach do poziomu powyżej 8 zł za litr. Średni poziom to będzie 8,20 zł, czyli to oznacza, że będą stacje, gdzie cena wyniesie 7,90 zł i takie, gdzie zobaczymy 8,30 zł za litr. Dziś na rynku hurtowym cena diesla jest na poziomie 7,75-7,85 zł brutto. W normalnych warunkach średnie marże na stacjach są w granicach 50 groszy – mówi w rozmowie z WNP analityk rynku paliw BM Reflex Robert Zywert. – Dzisiejsze ceny hurtowe spot diesla w Orlenie to 6,55 zł netto za litr plus podatek VAT, co daje 8,07 zł brutto. Wiadomo, że są stosowane upusty rynkowe, ale w normalnych warunkach średni poziom na stacji paliw to 8,20-8,30 zł za litr – dodaje.
Obok wpływu konfliktu bliskowschodniego dodatkowym problemem są utrzymujące się niedobory oleju napędowego w całej Europie. Częściowo ograniczona została podaż diesla z indyjskich rafinerii, ponieważ Rosja zmuszona jest importować paliwa, w tym zwłaszcza diesel. Kumulacja tych złych informacji oznacza, że końca podwyżek nie widać. Eksperci radzą kierowcom, aby przed podróżą sprawdzać ceny na stacjach w okolicy – nadłożenie 5-10 kilometrów może przynieść znaczące oszczędności.
Źródło: WNP.PL, Fot. PTWP

