Polska jest prymusem w wydatkach na obronność. Szczyt NATO tylko to potwierdzi

Polska pozostaje liderem NATO w wydatkach na obronność. Rozpoczęty w Ankarze szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego tylko potwierdza, że nasz kraj wywiązuje się z zobowiązań lepiej niż inni. W cieniu rozmów o przyszłości paktu stoją rosnące napięcia między USA a Europą.

7 lipca w stolicy Turcji rozpoczęły się obrady przywódców państw NATO. Polskę reprezentują prezydent Karol Nawrocki oraz wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Waszyngton, rządzony przez Donalda Trumpa, domaga się od Europy przejęcia ciężaru obrony własnego terytorium. Jednocześnie Stany Zjednoczone mają coraz więcej zastrzeżeń wobec europejskich partnerów – od kwestii Grenlandii po konflikt z Iranem.

Z zeszłorocznego szczytu w Hadze sojusznicy wynieśli zobowiązanie do podniesienia wydatków na zbrojenia do 5 proc. PKB w 2035 roku. Cel podzielono na dwa komponenty: 3,5 proc. PKB na obronność i 1,5 proc. PKB na wsparcie odporności kraju. Wsparcie militarne Ukrainy jest kwalifikowane na poczet realizacji pierwszego z tych celów.

Polska na czele wydatków

Według danych SIPRI za 2025 rok Polska przeznaczyła na obronność 4,5 proc. swojego PKB – najwięcej w całym NATO. Na kolejnych miejscach plasują się Łotwa (3,6 proc.), Estonia (3,4 proc.) oraz granicząca z Rosją Norwegia (3,3 proc.). Wśród największych europejskich gospodarek w stosunku do PKB najwięcej wydaje Wielka Brytania (2,4 proc.), przed Niemcami (2,3 proc.) i Francją (2 proc.).

W liczbach bezwzględnych Niemcy w 2025 roku wydały 114 mld dolarów, podczas gdy Rosja – 190 mld. Wzrost nakładów Berlina rok do roku wyniósł 24 proc., co zmniejsza dystans do Moskwy.

Europa pod presją Waszyngtonu

Stany Zjednoczone nie tylko domagają się większych wydatków, ale też poszerzyły listę zarzutów. Kwestia Grenlandii – amerykańscy urzędnicy twierdzą, że przejęcie kontroli nad wyspą to jedyny sposób na zaradzenie długoterminowym zagrożeniom – nadal ciąży na relacjach z Danią i Unią Europejską. Z kolei wobec konfliktu z Iranem Europa obawia się blokady cieśniny Ormuz, co uderzyłoby w światową gospodarkę.

Wołodymyr Zełenski nie został dopuszczony do głównych obrad szczytu – Donald Trump traktuje wojnę w Ukrainie jako problem do rozwiązania przez Europę. Amerykański prezydent zadeklarował jednak osobne spotkanie z ukraińskim przywódcą.

– Oczekuję, że tutaj, w Ankarze, państwa przedstawią jasne, konkretne i wiarygodne plany osiągnięcia tego celu 5 proc. Dowody, które widzimy do tej pory, są imponujące – oznajmił sekretarz generalny NATO Mark Rutte.

Deklaracja szczytu, która ma zostać opublikowana 8 lipca, ma zawierać sformułowania wskazujące, że europejscy sojusznicy będą w przyszłości ponosić znacznie większą odpowiedzialność za obronę własnego kontynentu.

Źródło: WNP.PL, Fot. PAP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com