Polska od lat stawia na amerykański sprzęt wojskowy – od rakiet Patriot po wyrzutnie HIMARS. Jednak w Europie narastają obawy, czy Stany Zjednoczone będą w stanie terminowo realizować dostawy. Wojna w Ukrainie i konflikt z Iranem poważnie nadwyrężyły zapasy USA, a czas odbudowy niektórych kluczowych systemów może sięgać nawet 3,5 roku.
Jak wynika z informacji portalu WNP.PL, powołującego się na „The Guardian”, w 2026 roku USA opóźniły lub całkowicie anulowały dostawy kilku kluczowych systemów uzbrojenia dla europejskich sojuszników. Chodzi m.in. o pociski manewrujące Tomahawk, mobilne wyrzutnie HIMARS oraz pociski przechwytujące Patriot Advanced Capability-3 (PAC-3).
Według analizy Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) Stany Zjednoczone do kwietnia 2026 r. wykorzystały około połowy swoich zapasów pocisków PAC-3 podczas wojny z Iranem. Te same pociski są kluczowe dla obrony Ukrainy przed rosyjskimi atakami oraz dla ochrony wschodniej flanki NATO. Odbudowa zapasów może potrwać około 42 miesięcy – podaje CSIS.
Amerykański przemysł zbrojeniowy pod presją
Eksperci zwracają uwagę, że amerykańskie linie produkcyjne pracują na najwyższych obrotach, ale nie są w stanie jednocześnie zaspokoić potrzeb własnych, Ukrainy, Izraela oraz europejskich członków NATO. W praktyce oznacza to, że Polska, która w ostatnich latach podpisała wielomiliardowe kontrakty na Patrioty, HIMARS i samoloty F-35, może czekać na ich pełną realizację znacznie dłużej niż zakładano.
Portal przypomina, że Stany Zjednoczone żądają od państw NATO zwiększenia wydatków obronnych do 5 procent PKB, a duża część tych środków ma trafiać na zakupy właśnie w USA. Tymczasem opóźnienia i braki w dostawach podważają wiarygodność tego modelu współpracy.
Europa w cieniu innych sojuszników
– Nie jesteśmy klientem numer jeden – powiedział anonimowo jeden z europejskich dyplomatów, cytowany przez WNP.PL. Dyplomata dodał, że część zasobów wojskowych USA została przesunięta z Europy do Azji, a zapasy pocisków przechwytujących w pierwszej kolejności trafiają do takich sojuszników jak Izrael. Obecnie około 20 państw oczekuje na dostawy pocisków do systemu Patriot.
Sytuacja ta stawia pod znakiem zapytania sens dalszego uzależniania europejskiej, a zwłaszcza polskiej, obronności od amerykańskiego przemysłu. Wiele krajów zaczyna dywersyfikować źródła dostaw, stawiając na europejskich producentów i rozwijanie własnych zdolności produkcyjnych.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/Robin Guess

