Narodowy Bank Polski posiada obecnie 632,4 tony złota o wartości 308 mld zł. Prezes NBP Adam Glapiński poinformował, że gdyby bank sprzedał całe rezerwy po dzisiejszych cenach, zrealizowałby zysk w wysokości 127,5 mld zł. Polska awansowała do grona dziesięciu państw o największych zasobach złota na świecie.
Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński przedstawił na konferencji prasowej aktualny stan rezerw złota. Od 2018 roku bank centralny konsekwentnie realizuje strategię zwiększania udziału kruszcu w swoich aktywach. Łącznie od czasu objęcia sterów przez Glapińskiego zakupiono 529 ton złota – w tym 90 ton w 2024 roku, 102 tony w 2025 i 82 tony w bieżącym roku.
– Ciułamy to złoto konsekwentnie aż do 700 ton, zgodnie z założeniami. Przychody niezrealizowane z wahań ceny złota wynoszą na dziś 127,5 mld zł. To różnica między ceną rynkową a średnią ceną nabycia przez NBP – powiedział Adam Glapiński. Zaznaczył przy tym, że sprzedaż całego posiadanego złota nie jest ani potrzebna, ani właściwa, a jedynie teoretycznie możliwa.
Inflacja w ryzach, ale ryzyko tkwi w cenach energii
Prezes NBP odniósł się również do perspektyw inflacyjnych. Według lipcowej projekcji wskaźnik cen w najbliższych kwartałach może nieco wzrosnąć, ale pozostanie w dopuszczalnym paśmie odchyleń od celu inflacyjnego, czyli poniżej 3,5 proc. Głównym czynnikiem ryzyka pozostają ceny energii – ich ewentualny wzrost mógłby przejściowo podbić inflację. Przywrócenie podatków na paliwa również będzie oddziaływać w górę, ale – zdaniem Glapińskiego – nie na tyle, by wyjść poza cel.
– W najbliższych kwartałach inflacja może nieco wzrosnąć przejściowo po tym, jak zostały przywrócone podatki na paliwa. Według aktualnych prognoz inflacja pozostanie nadal w przedziale odchyleń od celu, więc nie powinna przekroczyć 3,5 proc. Wskazuje na to lipcowa projekcja – stwierdził prezes.
Obniżka stóp jeszcze w tym roku? Glapiński: to prawdopodobne
W lipcu 2026 roku Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe bez zmian. Referencyjna stopa procentowa wynosi nadal 3,75 proc. Prezes NBP przyznał jednak, że gdyby to on decydował samodzielnie, skłoniłby się ku obniżce przed końcem roku.
– Jeśli o mnie chodzi, obniżka stóp procentowych przed końcem roku jest prawdopodobna, ale ja mam akurat jeden głos. Jeśli nic się nie zmieni, wszystkie sygnały i parametry będą się kształtować jak w tej chwili, to dla mnie jest to prawdopodobne, ale co zdecydują członkowie Rady, trudno powiedzieć – dodał Adam Glapiński.
Źródło: WNP.PL, Fot. PAP/Paweł Supernak

