Polska wyrasta na hub intermodalny Europy. „Stawką miliardy złotych, miejsca pracy i wartość dodana”

CLIP Group finalizuje budowę terminali intermodalnych w Małaszewiczach i Zabrzu. Prezeska grupy, Agnieszka Hipś, twierdzi, że Polska już staje się hubem intermodalnym Europy, a nie tylko krajem tranzytowym. Towary przyjeżdżające Jedwabnym Szlakiem są tu odprawiane, magazynowane i wykorzystywane w produkcji, co generuje miliardy złotych wartości dodanej dla gospodarki.


– Wydaje mi się, że to już się stało albo właśnie się dzieje – mówi w rozmowie z WNP.PL Agnieszka Hipś, prezeska CLIP Group. Podkreśla, że mimo geopolitycznych napięć oś wschód-zachód, czyli Jedwabny Szlak, nadal działa i ma strategiczne znaczenie. Z dziesięciu pociągów przyjeżdżających ze wschodu aż cztery zostają w Polsce – towary są rozładowywane, odprawiane, pakowane w paczki, trafiają do e-commerce albo stają się elementem produkcji. To oznacza magazyny, pracowników, pensje, podatki i usługi.

CLIP Group, poznańska firma logistyczna, kończy właśnie dwa kluczowe projekty: terminal w wolnym obszarze celnym w Małaszewiczach oraz nowoczesny terminal na terenach dawnej kopalni Makoszowy w Zabrzu. – Oba projekty są na bardzo zaawansowanym etapie, zostały ostatnie prace techniczne i formalności – informuje prezeska. Otwarcie terminala w Zabrzu planowane jest na 24 września.

Polska już jest hubem, a nie tylko krajem tranzytowym

– Chciałabym zdementować tezę, że kierunek wschód-zachód przestał działać. On działał przez całą wojnę rosyjsko-ukraińską – podkreśla Agnieszka Hipś. W ostatnim czasie, ze względu na konflikty na Bliskim Wschodzie, znaczenie Jedwabnego Szlaku znów wzrosło. Firma, mimo że wywodzi się z zachodniej Polski i obsługuje głównie klientów z Europy Zachodniej, zdecydowała się inwestować w Małaszewiczach, wierząc w strategiczne znaczenie tej osi.

Prezeska CLIP Group zwraca uwagę, że obsługa towarów przyjeżdżających ze wschodu – ich odprawa, magazynowanie, konfekcjonowanie, dalsza dystrybucja czy wykorzystanie w produkcji – generuje bardzo duże pieniądze. – To może nie jest skala polskich portów morskich, ale nadal mówimy o wielu miliardach złotych rocznie – dodaje. Jej zdaniem ta świadomość powinna być bardziej wspólna dla różnych ministerstw i mocniej powiązana z rozmową z polskimi przedsiębiorcami.

Regulacje i przewidywalność – czego potrzebuje biznes

W rozmowie poruszono również kwestię relacji państwa z biznesem. – Infrastruktura intermodalna i terminale przeładunkowe powinny być traktowane jako infrastruktura strategiczna z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa – uważa Hipś. CLIP Group certyfikuje się do poziomu bezpiecznego przedsiębiorcy, by móc świadczyć usługi dla wojska i służb sojuszniczych. – Terminali nie da się wyrwać z ziemi. To są trwałe aktywa, które dziś i za sto lat mogą służyć do przeładunku towarów – zaznacza.

Prezeska CLIP Group podkreśla, że przedsiębiorstwa nie muszą być państwowe, żeby wzmacniały państwo. – Nasze inwestycje same się finansują. Nie oczekujemy, że ktoś będzie nas utrzymywał. Potrzebujemy warunków do pracy oraz konsekwencji w realizacji zobowiązań, które państwo podejmuje wobec biznesu – mówi. Zwraca uwagę na potrzebę stabilności regulacji: – Nie da się budować długoterminowych inwestycji, jeśli co kilka lat zmieniają się podstawowe założenia: ceny energii, gazu, regulacje, wskaźniki.

Zdaniem Agnieszki Hipś obecne rozmowy z rządem budzą nadzieję. – Zaczynamy widzieć, że polski przedsiębiorca, który odpowiada za ogromną część PKB i zatrudnienia, mówi państwu bardzo konkretnie, czego potrzebuje, żeby działać lepiej – dodaje. Postuluje także uproszczenie systemu podatkowego i procedur administracyjnych.

Źródło: WNP.PL, Fot. Materiały prasowe / CLIP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com