Industrial Accelerator Act (IAA) może być dla polskich małych i średnich przedsiębiorstw długo wyczekiwaną szansą rozwojową. Unijna regulacja ma przyspieszyć przemysłową transformację, a polskie firmy mogą zyskać napęd na dekady. Potrzeba jedynie strategicznego myślenia o rozwoju przemysłu.
IAA oraz Clean Industrial Deal to odpowiedź UE na spadek konkurencyjności i nadmierną zależność od surowców z państw trzecich. Rozwiązania mają zachęcić unijne firmy do inwestycji w innowacje i dekarbonizację, zmniejszyć niepewność regulacyjną i zagwarantować popyt na produkty unijne dzięki zamówieniom publicznym z kryterium „Union Origin”. Dla Polski, której przemysł wytwarza 21–23% PKB, to historyczna okazja.
Polski potencjał w łańcuchach cleantechu
Polska dysponuje zdywersyfikowaną bazą przemysłową. Według KPEiK w czyste technologie zainwestujemy około 3–3,5 bln złotych. Sektor cleantechu obejmuje nie tylko gotowe urządzenia, ale całe łańcuchy dostaw: surowce, materiały, komponenty. Polskie firmy produkują materiały budowlane o niskim śladzie węglowym, konstrukcje stalowe, kable, transformatory, a także zaawansowaną chemię bateryjną. – Rozwój czystego przemysłu dla polskich MŚP może być taką formą modernizacji, która z jednej strony buduje na istniejącym potencjale, a z drugiej nadaje nowy kierunek rozwojowy – powiedziała dr Sonia Buchholtz, ekspertka Instytutu Zrównoważonej Gospodarki.
Globalny rynek cleantechu szybko rośnie, a polscy przedsiębiorcy mają szansę stać się twórcami innowacyjnych rozwiązań lub wyspecjalizowanymi podwykonawcami. Transformacja energetyczna kraju wymaga rozbudowy sieci, nowych źródeł energii i termomodernizacji. Rodzimi producenci mogą odpowiedzieć na te potrzeby, budując jednocześnie stabilną podstawę wzrostu gospodarczego.
Zamówienia publiczne jako koło zamachowe
Wprowadzone przez IAA kryteria pozacenowe, takie jak ślad węglowy czy wymóg „Union Origin”, stworzą stabilny popyt na europejskie rozwiązania. Dla MŚP oznacza to przewidywalność zamówień i możliwość bezpiecznego planowania inwestycji. Rozwój lokalnych łańcuchów dostaw przyniesie też korzyści dla rynku pracy. Sektor MŚP zatrudnia w Polsce ponad 6,9 mln osób (67,3% wszystkich pracujących w przedsiębiorstwach). – Polska jest na dobrym etapie rozwoju, ale by zakotwiczyć się wśród najbogatszych gospodarek, musimy myśleć o przemyśle w strategiczny sposób – dodała Sonia Buchholtz. – Na czystym przemyśle można zarobić dzięki skali i innowacjom. Polski przemysł mógłby skorzystać na własnej transformacji, a potem stać się niezastąpiony w innych krajach. Polityka gospodarcza musi to jednak wspierać.
Celem IAA jest uproszczenie procedur, skrócenie wydawania pozwoleń i ochrona know-how przed globalną konkurencją. W tym unijnym rozdaniu Polska musi twardo grać o swoje. Polskie MŚP potrzebują silnego głosu rządu w Brukseli, by skutecznie zakorzenić się w europejskich łańcuchach wartości jako niezastąpiony partner, a nie zastępowalny podwykonawca.
Źródło: WNP.PL, Fot. metamorworks / Shutterstock

