Polski przemysł alarmuje. Bierność rządu dusi PKB naszego kraju

Polski przemysł energochłonny bije na alarm. Podczas I Kongresu Polskiego Przemysłu w Warszawie przedsiębiorcy i eksperci zgodnie wskazywali, że brak zdecydowanych działań rządu w kwestii cen energii i polityki klimatycznej prowadzi do utraty konkurencyjności i zagraża jednej czwartej PKB kraju. Przedstawiciele branż hutniczej, wydobywczej i papierniczej domagają się konkretnych rozwiązań, zanim będzie za późno.


Kongres, zorganizowany przez Izbę Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii, zgromadził przedstawicieli największych zakładów produkcyjnych w Polsce. Gościem otwarcia był wiceminister energii Konrad Wojnarowski, który przyznał, że obecny czas jest najtrudniejszy od dekad dla europejskiej energetyki i przemysłu. Zapowiedział prace nad kontraktami różnicowymi (CfD) dla przemysłu oraz wdrażanie unijnych ram pomocy państwa CISAF.

Wojnarowski podkreślił, że Polska może stać się prekursorem zmian poprawiających konkurencyjność unijnego przemysłu. – Możemy narzucać pewne rozwiązania, które z punktu widzenia Polski są bardziej istotne niż w Europie Zachodniej, z czego musimy sobie zdawać sprawę – powiedział wiceminister energii. Dodał, że duże zakłady są traktowane jako integralna część systemu elektroenergetycznego, stabilizująca sieć, szczególnie przy rosnącej generacji OZE.

Ministerstwo Energii obiecuje zmiany, ale przemysł czeka na konkrety

Resort zapowiedział publikację „Planu działań dla zrównoważonego rozwoju przemysłu stalowego w Polsce” w najbliższym czasie. Prowadzone są też prace nad racjonalizacją kosztów systemowych i dostosowaniem opłat do specyfiki dużych odbiorców. Wojnarowski wskazał, że celem jest równowaga między dekarbonizacją, stabilnością rynku i wsparciem dla przemysłu. Rada Europejska wezwała już Komisję Europejską do pilnej rewizji systemu ETS, a w lipcu KE ma przedstawić szerszy przegląd.

Zdaniem wiceministra główne postulaty Polski to utrzymanie bezpłatnych uprawnień dla przemysłu i ciepłownictwa, przedłużenie Funduszu Modernizacyjnego po 2030 r. oraz zachowanie darmowych uprawnień dla ciepła systemowego. Na agendzie jest także kwestia zawieszenia lub rewizji systemu ETS 2. Tymczasem polski przemysł musi do 2040 r. przeprowadzić niskoemisyjną transformację, a do 2050 r. stać się zeroemisyjny.

Brak strategii i dialogu – największe zarzuty wobec rządu

Henryk Kaliś, prezes Izby Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii, zauważył, że opracowanie Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEIK) to dobry symptom, ale brakuje analogicznego dokumentu strategicznego dla samego przemysłu. – Z regulacji Unii Europejskiej wynika, że musimy się dekarbonizować. Jeśli tak, to musimy przebudować procesy technologiczne i zbudować nową energetykę przemysłową. To będzie wymagało poniesienia ogromnych kosztów. Tego nie da się zrobić ze środków wygospodarowanych przez te firmy – powiedział Kaliś.

Kaliś skrytykował Komisję Europejską za próbę dekarbonizacji przy użyciu technologii, które nie istnieją na skalę przemysłową, jak wychwytywanie CO2. – Metodą działania Komisji od lat jest ograniczenie podaży uprawnień do emisji i bardzo wysokie ceny tych uprawnień – dodał. – W zasadzie niczego nie opłaca się produkować. Przedstawiciele przemysłu zarzucają rządowi bierność i brak konstruktywnego dialogu. Zdaniem uczestników kongresu, kolejne rozmowy w zamkniętym gronie nie przynoszą rezultatów, a sektor odpowiadający za około 25 proc. polskiego PKB pozostaje bez realnego wsparcia.

Źródło: WNP.PL, Fot. AK/PTWP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com