Piętnaście w pełni operacyjnych dronów Hornet powstało w ciągu sześciu miesięcy w ramach programu prowadzonego przez Boryszewa. Bezzałogowce czekają teraz na wojskowe testy zasięgu i odporności na wybuchy.
Grupa Boryszew wraz z Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych uruchomiła linię w spółce Hornet Polskie Drony. Firma deklaruje gotowość do zwiększania skali z dziesiątek do setek maszyn, a koszt przedsięwzięcia sięgnął kilkunastu milionów złotych. Nakłady objęły przystosowanie infrastruktury, zakup materiałów i stworzenie profesjonalnej kadry.
Do produkcji zaangażowani zostali pracownicy ERG z Sochaczewa, a dokumentację i know-how zapewnił ITWL. Prezes Boryszewa Wojciech Kowalczyk zauważa, że przeszkolenie zespołu było procesem czasochłonnym, a produkcja kompozytów różni się od dotychczasowej działalności chemicznej grupy.
– Pokazaliśmy nasze możliwości, bo potrafiliśmy w sześć miesięcy postawić linię i wyprodukować już piętnaście sztuk dronów, całkowicie operacyjnych, z doskonałą integracją systemów. Udowodniliśmy swoją gotowość. Teraz będziemy rozwijać nasze możliwości, przechodzić od integrowania dziesiątek do setek dronów. Docelowo wielkość produkcji to kwestia skali zamówień – powiedział Wojciech Kowalczyk.
Wojskowe testy i skala zamówień
Zadaniem Ośrodka Systemów Autonomicznych i ITWL będzie przeprowadzenie testów. Dopiero ich wyniki pozwolą wojsku ocenić zapotrzebowanie i wskazać ewentualne poprawki. Na ocenę wpłyną też doświadczenia z prób zasięgowych i wybuchowych.
– Na razie wyprodukowaliśmy głównie egzemplarze, które będzie testować wojsko. Testy będzie prowadzić Ośrodek Systemów Autonomicznych i ITWL. Dopiero po ich przeprowadzeniu wojsko oceni zapotrzebowanie, wskaże ewentualne poprawki czy pożądane zmiany – mówi Wojciech Kowalczyk.
Podczas uroczystości uruchomienia produkcji wiceminister obrony Cezary Tomczyk zwracał uwagę na znaczenie utrzymania potencjału wytwórczego. Prezes Boryszewa odpowiada, że aby mieć możliwość, trzeba najpierw zacząć i udowodnić, że się potrafi. Firma przypomina o ustawie pozwalającej finansować utrzymywanie gotowości do produkcji.
– Jesteśmy firmą prywatną i musimy osiągać zysk z działalności. Wszystko musi się finansowo spinać. W zależności od wielkości zamówień, tak zestawimy system, żeby osiągnąć oczekiwaną wydajność – dodaje prezes Boryszewa.
Zagraniczne zapytania po starcie produkcji
Priorytetem pozostaje polska armia, ale Boryszew nie zamyka się na rynki zagraniczne. Pierwsze pytania o drony dotarły w godzinę po informacji o uruchomieniu linii, a sygnały napłynęły z różnych krajów Europy. Zainteresowanie zgłaszają zarówno potencjalni użytkownicy, jak i firmy tworzące systemy antydronowe. Sprzedaż poza granice kraju będzie wymagała zgody Ministerstwa Obrony Narodowej.
– Nie możemy jeszcze ujawniać szczegółów, ale zainteresowanie naszymi dronami nadeszło z różnych stron Europy. Także m.in. ukraińskie media zainteresowały się uroczystością oficjalnego uruchomienia produkcji – stwierdził Wojciech Kowalczyk.
Polonizacja komponentów i nowe technologie
Udział polskich części w dronach Hornet wynosi obecnie od 60 do 70 proc., a pozostałe komponenty pochodzą z Unii Europejskiej. Celem firmy jest osiągnięcie 100 proc. polskich dostaw. W drugiej części hali, gdzie powstają bezzałogowce, znajduje się linia opakowań styropianowych, którą można przezbroić na potrzeby mniejszych dronów, takich jak typ Gerbera. Położono już fundamenty pod wtryskarkę i frezarkę do obróbki mechanicznej struktur kompozytowych.
Zastosowanie styropianu w produkcji pozostaje na razie w fazie badań. Część elementów może powstawać z tego materiału szybciej i taniej niż z kompozytów. Za elektronikę i system łączności odpowiada ITWL, a Boryszew pełni rolę integratora.
– Na to pytanie i wyzwanie odpowie z pewnością ITWL, który jest odpowiedzialny za elektronikę i system łączności. My jesteśmy raczej integratorem, a nie twórcą i dostawcą technologii – powiedział Kowalczyk.
Grupa podtrzymuje także plany związane z amunicją, ale teraz koncentruje się na uruchomieniu produkcji dronów. Przy dużej skali zamówień konieczny będzie poważny, złożony kompleks produkcyjny. Firma ma dodatkowe powierzchnie na kolejne gniazda i deklaruje gotowość do skalowania produkcji w dowolnej lokalizacji.
Produkcja polskiego przemysłu dla obronności będzie jednym z tematów konferencji Przemysł dla Obronności, zaplanowanej na 14 października 2026 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.
Źródło: WNP.PL, Fot. Piotr Myszor / PTWP

