Polski sektor koksowniczy stanął w obliczu poważnego wyzwania po tym, jak Komisja Europejska obniżyła wskaźnik emisyjności dla produkcji koksu na lata 2026–2030 z 0,217 do 0,143 (uprawnienie/tona). Decyzja ta, zawarta w rozporządzeniu wykonawczym KE z 26 czerwca 2026 r., ogranicza bezpłatne uprawnienia do emisji, co zdaniem branży zagraża konkurencyjności polskiego koksownictwa – największego w Unii Europejskiej producenta netto węgla koksowego i koksu.
Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Energii i Wodoru 2 lipca 2026 r., któremu przewodniczy poseł Ireneusz Zyska (PiS), omawiano skutki nowelizacji. Przedstawiciele branży, w tym Piotr Bargieł z Koksowni Częstochowa Nowa, podkreślali, że węgiel koksowy został uznany przez UE za surowiec krytyczny, a tymczasem nowe przepisy mogą doprowadzić do ograniczenia produkcji w Europie. – Polska jest największym producentem netto węgla koksowego i koksu w Unii Europejskiej, a sektor koksowniczy stanowi jeden z filarów bezpieczeństwa surowcowego i przemysłowego Polski i Europy – powiedział Piotr Bargieł.
Branża pyta o dane
Kluczowym problemem okazał się brak transparentności ze strony Komisji Europejskiej. Zarówno przedstawiciele firm, jak i resortu klimatu przyznali, że nie wiedzą, na podstawie jakich danych wyliczono nowy benchmark. – Jeżeli my nie potrafimy do tego dojść, to zastanawiamy się, na podstawie jakich danych zostały one stworzone. Oczywiście wiemy, że na podstawie 10 proc. najlepszych instalacji, ale jakby to się nie zgadza z tym, na co patrzymy – stwierdziła Aleksandra Kania, country manager i członek dyrekcji wykonawczej ArcelorMittal Poland, który prowadzi koksownię w Zdzieszowicach.
Paweł Różycki, zastępca dyrektora Departamentu Ochrony Powietrza i Negocjacji Klimatycznych w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, potwierdził, że resort nie dysponuje szczegółowymi danymi. – Jeszcze przy okazji głosowania nad rozporządzeniem również domagałem się informacji na temat szczegółowych danych, na jakich oparto wyliczenia dotyczące benchmarków. Odpowiedź ze strony Komisji była taka, że są to dane wrażliwe i nie mogą udostępnić danych pojedynczych instalacji – dodał Paweł Różycki.
Polska walczy o zmianę decyzji
Polski sektor koksowniczy przedstawił dwa główne postulaty: utrzymanie benchmarku na poziomie z lat 2021–2025 oraz włączenie branży do procesu rewizji benchmarków zastępczych zapowiedzianej przez KE na 15 lipca 2026 r. Poseł Ireneusz Zyska podkreślił, że niezbędne jest również wpisanie koksu na listę surowców krytycznych oraz wypracowanie transparentnej metodologii wyznaczania wskaźników emisji.
Robert Jeszke, zastępca dyrektora Instytutu Ochrony Środowiska – PIB i kierownik KOBiZE, zwrócił uwagę, że sam poziom benchmarku nie powinien być zaskoczeniem, ponieważ od lat stosuje się tę samą metodologię. – Logiczny i racjonalny jest komunikat do Komisji mówiący o tym, że powinni się podzielić informacjami, na bazie jakiej techniki i technologii te 10 proc. instalacji buduje tak bardzo wyśrubowany poziom tego benchmarku – powiedział Robert Jeszke.
Produkcja koksu w Polsce w 2024 r. wyniosła 7 625 028 ton, co oznaczało spadek o 4,7 proc. w porównaniu do 2023 r. Nowe regulacje mogą pogłębić ten trend, zwłaszcza że branża dotychczas korzystała z nadlokacji bezpłatnych uprawnień. Temat ma powrócić przy okazji rewizji dyrektywy EU ETS.
Źródło: WNP.PL, Fot. Materiały prasowe / JSW Koks

