Blisko 65 proc. małych i średnich firm w Polsce finansuje cyfryzację z własnej kieszeni, a luka inwestycyjna w cyberbezpieczeństwie w Europie sięga 1,7 mld euro. Przedsiębiorcy skarżą się, że dostępne pieniądze są, ale nie potrafią ich zdobyć – przeszkodą są zawiłe procedury i brak doradztwa. Problem był jednym z głównych tematów debaty „Pieniądze na cyber, od regulacji po szanse dla biznesu” podczas CYBERSEC EXPO & FORUM 2026.
W trakcie panelu eksperci zgodnie przyznawali, że świadomość cyberzagrożeń wśród MŚP rośnie, ale wciąż wiele firm traktuje ochronę danych jako koszt do zaakceptowania, a nie inwestycję. Tymczasem bez odpowiedniego zabezpieczenia ryzykują nie tylko utratę danych, ale i całego biznesu. Problemem nie jest jednak brak pieniędzy – w systemie są zarówno fundusze krajowe, jak i unijne – ale sposób, w jaki można je pozyskać.
Procedury zamiast innowacji
– Pieniądze na inwestycje w cyberbezpieczeństwo są. Natomiast kluczem jest umieć wydać je efektywnie, a to wymaga świadomości. Po pierwsze, sukcesu nie powinniśmy mierzyć w tym, ile środków publicznych uda nam się pozyskać, tylko w tym, jak uda nam się wyskalować biznes – powiedziała Marietta Gieroń, ekspertka z Instytutu Kościuszki.
Jej zdaniem część regulacji związanych z programami grantowymi ogranicza innowacyjność. – Firmy, zwłaszcza startupy, zamiast skupić się na tworzeniu nowych technologii, muszą zatrudnić osobę, która napisze wniosek grantowy. Po czym może okazać się, że grant zostanie przesunięty w czasie lub unieważniony – dodała Gieroń.
Piotr Zawadzki z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju zwrócił uwagę na konieczność wypracowania optymalnego modelu państwa. – Z jednej strony chcemy, żeby państwo się nie wtrącało, z drugiej zdajemy się iść w stronę państwa opiekuńczego, które „przytuli” przedsiębiorcę. Musimy wypośrodkować model – stwierdził Zawadzki.
Współpraca i koopetycja jako remedium
Adrian Klepczyński z Politechniki Śląskiej wskazał na potrzebę otwartej współpracy międzysektorowej. – Jest taki termin, który znakomicie pasuje: koopetycja. Kiedy mamy pole do współpracy i widzimy szansę na zdrową konkurencję. Sektor akademicki jeszcze nigdy nie był tak otwarty na dialog – zapewnił Klepczyński.
Marianna Sidoroff z Ministerstwa Rozwoju i Technologii podkreśliła rolę administracji publicznej i spółek Skarbu Państwa jako koła zamachowego rynku cyberbezpieczeństwa. – Zamówienia publiczne mogą napędzać rozwój polskich firm. Musimy stawiać na indywidualne doradztwo, wzorem Korei Południowej i Tajwanu – powiedziała Sidoroff.
Wśród omawianych perspektyw znalazła się także możliwość lokalizacji w Polsce gigafabryki AI – inwestycji wartej 3 mld euro, która zapewniłaby ogromne moce obliczeniowe. – Jesteśmy w grze. Decyzja o przetargu ma zapaść w najbliższych tygodniach. Data czerwiec 2028 r. na start takiej jednostki w Polsce jest bardzo możliwa – ocenił Krzysztof Szubert z Instytutu Łączności.
Źródło: WNP.PL, Fot. PTWP

