Europejska współpraca w sektorze obronnym napotyka kolejne trudności. Po problemach z niemiecko-francuskim programem myśliwca FCAS podobny los spotkał projekt wspólnego czołgu tworzonego w ramach programu Main Ground Combat System (MGCS).
Z najnowszych doniesień, do których dotarł „Dziennik Gazeta Prawna”, wynika, że w dokumencie końcowym 26. posiedzenia Francusko-Niemieckiej Rady ds. Obrony i Bezpieczeństwa zabrakło wzmianek o wspólnym czołgu. Zamiast konkretnych decyzji pojawiło się tylko stwierdzenie, że strony „zbadają podejście systemowe jako integralną część przyszłych operacji wielodomenowych”. To eufemizm, który w praktyce oznacza zamrożenie programu.
Przypomnijmy, że porozumienie w sprawie MGCS Francja i Niemcy podpisały 26 kwietnia 2024 roku. Niemiecki minister obrony Boris Pistorius nazywał to wtedy „historycznym momentem”. Program, zainicjowany jeszcze w 2017 roku, miał doprowadzić do powstania następcy czołgów Leopard 2 (Niemcy) i Leclerc (Francja) – nowego pojazdu, który miał wejść do służby do 2035 roku. Rywalizacja narodowych przemysłów obronnych i rozbieżne interesy Paryża i Berlina skutecznie jednak zablokowały rozwój projektu.
Niemiecko-francuski projekt czołgu na zakręcie
MGCS nie jest pierwszym tego typu przedsięwzięciem, które legło w gruzach. Zaledwie kilka tygodni wcześniej, w czerwcu, informowano o fiasku niemiecko-francuskiego projektu budowy wspólnego myśliwca FCAS. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz i prezydent Francji Emmanuel Macron mieli dojść do wniosku, że koncerny Dassault i Airbus nie są w stanie porozumieć się w kwestii konstrukcji samolotu bojowego nowej generacji. Koszt tego projektu szacowano na ponad 100 miliardów euro.
Kolejny europejski projekt zbrojeniowy upada
Oba przypadki pokazują, że ambicje polityczne rozbijają się o realia przemysłowe i interesy poszczególnych państw. W przypadku MGCS problemem były nie tylko różnice technologiczne, ale też kwestie podziału pracy i kompetencji. Francja, która od lat promuje swoje narodowe rozwiązania (Leclerc, systemy Nextera), nie chciała ustąpić Niemcom, którzy z kolei stawiali na dalszy rozwój linii Leopard. Efekt? Kolejny projekt, który miał wzmocnić europejską obronność, trafia do archiwum.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/Rasmus Christopher Franck

