Lotniskowiec USS Abraham Lincoln od ponad 200 dni nie zawija do portu, a sytuacja na pokładzie staje się coraz poważniejsza. Amerykańskie media opisują przypadki prób skoków za burtę, przeciążenie obowiązkami i pogarszające się warunki życia marynarzy. To już dziewiąty miesiąc misji, której pierwotny harmonogram dawno przestał obowiązywać.
Okręt wyszedł z San Diego 21 listopada ubiegłego roku. Misja miała potrwać około siedmiu miesięcy i zakończyć się w maju. Lotniskowiec skierowano jednak na Bliski Wschód, gdzie bierze udział w amerykańskich operacjach przeciwko Iranowi.
Z każdym tygodniem narastają obawy o kondycję psychiczną załogi. Marynarze skarżą się na uwłaczające warunki życia, awarie toalet i ograniczony dostęp do pełnowartościowego jedzenia. Zdarzało się, że posiłek składał się z odrobiny ryżu i dwóch tortilli. W amerykańskich mediach wojskowych pojawiają się relacje o dramatycznych incydentach na jednostce.
Próby skoków za burtę
Dziennikarze „Navy Times” dotarli do rodzin dwóch członków załogi. Relacje dotyczyły odrębnych przypadków związanych z próbą skoczenia z okrętu. Jedna z tych osób, Annabelle Loma, opowiedziała o swoim mężu. Według kobiety mężczyzna był wielokrotnie przeciążany obowiązkami i obawia się, że incydent może przekreślić jego karierę wojskową, którą budował przez 13 lat.
– Jest przerażony – stwierdziła Annabelle Loma.
„Navy Times” opisał także sytuację, w której marynarz pełniący wachtę zauważył kolegę przygotowującego się do skoku. Podbiegł do niego, chwycił go za ręce i odciągnął od krawędzi. Na pomoc przybiegły trzy kolejne osoby.
– Nigdy wcześniej nie czuł takiego przypływu adrenaliny – opisała na łamach „Navy Times” żona mężczyzny, który powstrzymał kolegę.
Podobne zdarzenie opisał też „Stars and Stripes”. Wachtowi powstrzymali członka załogi przed skokiem, a o całym zajściu poinformowano później marynarzy przez okrętowy system komunikacyjny. Amerykańska marynarka wojenna nie podała, ile dokładnie prób odebrania sobie życia, samookaleczeń lub wyskoczenia za burtę odnotowano podczas obecnej misji.
Misja bez końca i pytania senatora
Podczas tej misji załoga uczestniczyła między innymi w 40 dniach ciągłych operacji bojowych w rejonie odpowiedzialności amerykańskiej 5. Floty. Lotniskowiec przez ponad 200 dni nie zawijał do portu, co należy do najdłuższych takich okresów w historii współczesnej US Navy.
Dla porównania okręty tego typu podczas typowych misji cumują w portach mniej więcej od 30 do 45 dni. Takie przerwy pozwalają uzupełnić zapasy, przeprowadzić prace techniczne i dać marynarzom odpocząć.
Na początku lipca USS Abraham Lincoln zaliczył krótki postój w Omanie. Uzupełniono wówczas zapasy, w tym świeże owoce i warzywa, a część marynarzy mogła zejść na ląd. Ich przemieszczanie ograniczono jednak do zabezpieczonego terenu portowego.
Nie wiadomo, kiedy około 5 tysięcy marynarzy i marines będzie mogło wrócić do USA. O wyjaśnienia w sprawie przedłużającej się misji do sekretarza obrony Pete’a Hegsetha zwrócił się demokratyczny senator Richard Blumenthal.
Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

