Unia Europejska zanotowała w 2025 roku najniższą w historii produkcję surowej stali, która spadła o 2,9 proc. do 125,8 mln ton. Jednocześnie import stali wzrósł o 14 proc., osiągając prawie 40 mln ton, co dało rekordowy 30-procentowy udział w rynku – wynika z danych Eurofer.
Według stowarzyszenia europejskich hut, rynek stali w UE wykazał pierwsze oznaki ożywienia po kilku trudnych latach. Zużycie stali wzrosło o 4,4 proc., jednak część tego wzrostu w drugiej połowie roku wynikała z przyspieszonych zakupów importerów, którzy chcieli zdążyć przed wejściem w życie systemu granicznej opłaty węglowej (CBAM).
– Produkcja surowej stali w UE spadła o kolejne 2,9 proc. do 125,8 mln ton, co stanowi najniższy poziom w historii. Produkcja była o prawie 20 milionów ton niższa niż przed pandemią i o prawie 60 milionów ton niższa niż przed kryzysem finansowym w 2008 roku – powiedział Alessandro Sciamarelli, dyrektor ds. analiz rynku i studiów ekonomicznych w Eurofer.
Rekordowy import i deficyt handlowy
Import półproduktów i wyrobów gotowych ze stali wzrósł w ubiegłym roku o 14 proc., sięgając prawie 40 milionów ton. Importowana stal zdobyła rekordowy, 30-procentowy udział w rynku europejskim, wobec 27 proc. rok wcześniej. Wzrost importu gwałtownie przyspieszył w drugiej połowie roku, osiągając punkt kulminacyjny w czwartym kwartale – bezprecedensowy wzrost o 53 proc., co w dużej mierze wynikało z ucieczki przed wprowadzeniem CBAM.
– W rezultacie UE zużywała więcej stali, niż produkowała, a deficyt handlowy UE w zakresie wyrobów stalowych jeszcze bardziej się powiększył, osiągając 24 mln ton w przypadku wszystkich produktów i 15 mln ton w przypadku wyrobów gotowych – czytamy w komunikacie Eurofer.
Stowarzyszenie podkreśla, że na razie korzyści z ożywienia zbierają importerzy, a unijni producenci ich nie widzą. Po dwóch latach spadku popyt ze strony sektorów wykorzystujących stal zasadniczo się ustabilizował, a tegoroczne zużycie szacowane jest na 0,4 proc. więcej niż w 2025 roku.
Sektory stalochłonne – budownictwo i motoryzacja
Budownictwo, największy sektor zużywający stal w Europie, stanowiący 37 proc. całości, w ubiegłym roku nadal rozwijało się w umiarkowanym tempie – zanotowano wzrost o 1,3 proc. Oczekuje się, że pozostanie źródłem wsparcia w nadchodzących latach, z planowanym wzrostem na ten rok na poziomie 1,5 proc., a na następny 2,9 proc., pomimo niepewności wynikającej z prawdopodobnego wzrostu stóp procentowych.
Drugi z najbardziej stalochłonnych sektorów, produkcja motoryzacyjna, zanotowała trzeci z rzędu spadek roczny – o 4,3 proc. Oczekuje się, że powróci do bardziej znaczącego wzrostu dopiero od przyszłego roku, z szacowanym wzrostem o 2,9 proc., choć wolumen produkcji będzie znacznie niższy niż przed pandemią.
Eurofer prognozuje, że wzrost zużycia stali wzmocni się w przyszłym roku do 2,2 proc., jednak pozostaje on w dużym stopniu zależny od rozwoju sytuacji w szerszym otoczeniu gospodarczym i geopolitycznym, które pozostaje zasadniczo nieprzewidywalne.
Stowarzyszenie podkreśla, że samo ożywienie popytu nie wystarczy, jeśli będzie ono w większej mierze zaspokajane importem niż europejską produkcją. – Wyzwaniem na nadchodzące lata będzie zapewnienie, aby przyszły wzrost zużycia stali wspierał europejską produkcję, a nie zwiększał uzależnienia od importu – podkreśla Eurofer.
Źródło: WNP.PL, Fot. Vladimir Mulder / Shutterstock

