Dane Narodowego Banku Polskiego za maj wskazują na rekordowy od 17 lat miesięczny wzrost zadłużenia gospodarstw domowych wobec banków. Wartość kredytów konsumpcyjnych i mieszkaniowych wzrosła o 7 mld zł w porównaniu z kwietniem, co jest najwyższym skokiem od 2009 roku.
Łączna wartość wszystkich kredytów udzielonych przez banki zwiększyła się o 18,6 mld zł, czyli najbardziej od listopada ubiegłego roku. Wówczas głównym motorem wzrostu były kredyty dla firm, które zwiększyły się o ponad 10 mld zł. Tym razem to gospodarstwa domowe przejęły pałeczkę – kredyty dla przedsiębiorstw urosły o 3,4 mld zł.
Majowy przyrost zadłużenia przełożył się na wzrost podaży pieniądza w Polsce o 18,7 mld zł, do poziomu 2,85 bln zł. Zasób ten obsługuje już transakcje wartości blisko 4 bln zł rocznie, czyli odpowiadające nominalnemu PKB kraju.
Rekordowe ożywienie na rynku kredytowym
Przyspieszenie akcji kredytowej to sygnał rosnącego popytu wewnętrznego. Jeżeli trend się utrzyma, kredyt będzie mocniej wspierał konsumpcję i inwestycje mieszkaniowe. W dłuższym terminie może to również wywierać presję na wzrost cen mieszkań, choć ostateczna skala zależna będzie od innych czynników, takich jak podaż nowych lokali czy polityka deweloperów.
– To najwyższy miesięczny wzrost od 2009 roku i jednocześnie sygnał, że akcja kredytowa w sektorze bankowym wyraźnie przyspiesza – powiedział analityk rynku finansowego Marek Kowalski. – Gospodarstwa domowe odzyskują zdolność do zaciągania zobowiązań, co dobrze wróży na nadchodzące miesiące.
Stałe oprocentowanie wybierane przez trzy czwarte klientów
Z danych Związku Banków Polskich wynika, że struktura nowo udzielanych kredytów mieszkaniowych uległa wyraźnej zmianie. Aż 74 proc. osób zaciągających nowe zobowiązania decyduje się na kredyty ze stałym lub okresowo stałym oprocentowaniem. Oprocentowanie zmienne pozostaje wyborem mniejszości.
Okresowo stałe oprocentowanie oznacza, że rata pozostaje niezmienna przez pierwsze pięć lat. Po tym czasie bank proponuje nową stawkę na kolejne lata lub kredyt przechodzi na oprocentowanie zmienne. Taki produkt chroni przed wzrostem rat w początkowym okresie, ale nie pozwala automatycznie korzystać z ewentualnych obniżek stóp procentowych w przyszłości. Klienci, którzy wybrali to rozwiązanie pięć lat temu, uniknęli gwałtownych podwyżek w latach 2021-2023, ale później przegapili dynamiczne spadki oprocentowania.
Rosnący udział kredytów ze stałą stopą ogranicza wrażliwość gospodarstw domowych na krótkoterminowe decyzje Rady Polityki Pieniężnej. Z punktu widzenia stabilności systemu finansowego jest to korzystne, ponieważ zmniejsza ryzyko gwałtownego wzrostu kosztów obsługi długu po ewentualnych podwyżkach stóp procentowych.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/Vital Safo

