Przełom na Bałtyku. Pierwszy prąd z morskiej farmy wiatrowej popłynął do polskiej sieci

10 lipca 2026 roku przeszedł do historii polskiej energetyki. Tego dnia po raz pierwszy prąd wytworzony na morskiej farmie wiatrowej popłynął do krajowej sieci elektroenergetycznej. To efekt uruchomienia pierwszych turbin farmy Baltic Power, wspólnego projektu Orlenu i Northland Power.


Uroczystość w stacji elektroenergetycznej PSE Choczewo zgromadziła przedstawicieli rządu, operatora sieci oraz inwestorów. Premier Donald Tusk podkreślił strategiczne znaczenie inwestycji dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.

– Budujemy polskie bezpieczeństwo i polską suwerenność. Cały świat już to wie, że nie można mówić o bezpieczeństwie bez ujęcia bezpieczeństwa energetycznego – powiedział premier Donald Tusk.

Historyczny moment na Pomorzu

Baltic Power to pierwsza polska morska farma wiatrowa, która rozpoczęła komercyjną produkcję. Na początku lipca na terenie inwestycji zainstalowanych było 54 z 76 planowanych turbin. Na razie tylko część z nich generuje energię – to etap First Power. Kolejne będą stopniowo włączane do systemu.

– Zwróciliśmy polską twarz w kierunku Bałtyku, to jest ta stacja elektroenergetyczna, te farmy wiatrowe, elektrownia jądrowa. Do tego dochodzą inwestycje w drogi i inwestycje kolejowe – dodał szef rządu.

Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara podkreślił sprawność realizacji projektu. Prace na morzu ruszyły na początku 2025 roku, a już dziś pierwszy prąd trafił do sieci. Farma w fazie komercyjnej osiągnie moc 1440 MW, a każda z 15-megawatowych turbin będzie produkować łącznie około 4 TWh energii rocznie, co pokryje blisko 3 proc. krajowego zapotrzebowania.

Technologia i finansowanie nowej ery

Koszt inwestycji sięga 20 mld zł. Na etapie przedkoncesyjnym Orlen i Northland Power mogą sprzedawać prąd po cenie giełdowej, bez mechanizmu kontraktu różnicowego. Jednocześnie płacą operatorowi PSE za usługi przesyłowe oraz państwu opłatę przedkoncesyjną.

Prezes PSE Grzegorz Onichimowski zwrócił uwagę na infrastrukturę lądową. – Wszystkie inwestycje niezbędne do wyprowadzenia mocy z pierwszych polskich farm wiatrowych na Bałtyku zostały zrealizowane na czas. Był to duży wysiłek zarówno ze strony PSE, jak i lokalnych, pomorskich firm, które wybudowały stację Choczewo – stwierdził.

Energia z turbin płynie kablami wewnętrznymi do dwóch stacji morskich, gdzie napięcie podnoszone jest do 220 kV. Stąd podmorskim i podziemnym kablem trafia do stacji lądowej Baltic Power, a po synchronizacji – do stacji PSE Choczewo i dalej do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Po raz pierwszy w historii sieci przesyłowej zastosowano tam jednofazowe przekładniki napięciowe mocy.

Źródło: WNP.PL, Fot. Andrzej Jackowski / PAP

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com