Władimir Putin podczas spotkania z żołnierzami marynarki wojennej oświadczył, że jedynym gwarantem integralności terytorialnej Ukrainy była Rosja. Przywódca Rosji zagroził, że Ukraina utraci swoje zachodnie ziemie, a ziemie należące niegdyś do Polski, Węgier i Rumunii „historycznie się ułożą”.
Prezydent Rosji odniósł się do sytuacji w Ukrainie w trakcie rozmowy z marynarzami. W swoim przemówieniu wielokrotnie powtarzał propagandowe tezy o „odradzającej się na Ukrainie ideologii nazistowskiej”. Putin określił nacierających żołnierzy mianem „piszących historię bohaterów Centralnego Okręgu Wojskowego” i wyraził nadzieję, że wojna zakończy się rosyjskim zwycięstwem.
– Był tylko jeden gwarant integralności Ukrainy. Była nim Rosja. Uznali jednak za konieczne, możliwe i korzystne, ogłoszenie Rosji swoim wrogiem – mówił Władimir Putin.
Groźby wobec Polski i innych sąsiadów
Przywódca Rosji stwierdził, że Ukraina utraci swoje zachodnie ziemie, które nazwał „darem od Stalina, uczynionym w granicach zjednoczonego wówczas kraju”. Następnie odniósł się bezpośrednio do Polski, Węgier i Rumunii.
– To co należało do Polski, należało do Węgier, należało do Rumunii, prędzej czy później – nie jutro, a może i nie pojutrze, ale za rok, dwa, 10 lub 15 lat – wszystko historycznie się ułoży – powiedział Putin.
Podczas spotkania Putin podkreślił, że najazd na Ukrainę jest „służbą ojczyźnie” i że naród rosyjski musi zrozumieć wagę tej sprawy.
Sojusznicy coraz bardziej sceptyczni
Wypowiedzi Putina kontrastują z nastrojami wśród niektórych jego długoletnich sojuszników. Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew zaapelował do przywódcy Rosji o „zamrożenie konfliktu”. Tokajew podkreślił, że przyczyny wybuchu wojny są dla niego niejasne.
– Śmierć należących do bratnich narodów młodych to wstyd – stwierdził Kasym-Żomart Tokajew.
Wystąpienie Putina wpisuje się w serię ostatnich wypowiedzi, w których rosyjski przywódca próbuje uzasadnić dalsze prowadzenie wojny i straszyć sąsiadów rewizją granic.
Źródło: doniesienia agencyjne, Fot. Kremlin.ru

