Rafinerie, które jeszcze niedawno uchodziły za najmniej atrakcyjną część naftowego biznesu, znów pracują na potężne zyski. Konflikt wokół Iranu ograniczył podaż gotowych paliw, a Shell właśnie pochwalił się wynikiem, który zaskoczył analityków.
Skorygowany zysk Shella za drugi kwartał 2026 r. sięgnął 9,84 mld dolarów, podczas gdy konsensus rynkowy zakładał około 8,8 mld. To najlepszy kwartalny rezultat koncernu od czasu, gdy światowe rynki energii wywróciła rosyjska inwazja na Ukrainę.
Silnym punktem okazał się przerób ropy. Modelowa marża rafineryjna Shella poszła w górę z 16,88 dolara za baryłkę w pierwszym kwartale do 24,27 dolara w drugim. Oznacza to zwyżkę o 44 proc. kwartał do kwartału i o 174 proc. rok do roku.
Zakłady przerabiają ropę powyżej nominalnych mocy
Koncern korzysta zarówno z wysokich marż, jak i sprawnego wykorzystania instalacji. W drugim kwartale rafinerie Shella pracowały z wykorzystaniem mocy na poziomie 102 proc., wobec 99 proc. na początku roku. Przekroczenie 100 proc. jest możliwe, ponieważ nominalne moce ustala się z marginesem bezpieczeństwa.
Dobre wyniki operacyjne przekładają się na gotówkę. Shell wypracował w kwartale 17,52 mld dolarów przepływów pieniężnych, podczas gdy rok wcześniej było to 6,53 mld dolarów.
Orlen pod presją remontów, ale rynek czeka na raport
W podobnym otoczeniu rynkowym działa Orlen, który raport półroczny opublikuje 6 sierpnia. Polski koncern miał jednak w drugim kwartale utrudnienie w postaci przestojów remontowych. Przerób ropy był o 7 proc. niższy niż rok wcześniej, a wykorzystanie mocy spadło do 86 proc. z 93 proc. w drugim kwartale 2025 r.
Za spadki odpowiadają największe od kilku lat prace remontowe w rafinerii w Gdańsku oraz postoje części instalacji w Płocku i czeskich Kralupach. Wcześniej dobre wyniki za miniony kwartał pokazały też TotalEnergies, Eni i Equinor, które podobnie jak Shell korzystają z efektu ograniczonej podaży paliw po zaostrzeniu konfliktu wokół Iranu.
Analitycy studzą jednak nastroje. Gdyby sytuacja na Bliskim Wschodzie się unormowała, a podaż paliw wróciła do równowagi, wysokie marże rafineryjne mogą szybko spaść. Najbliższym testem dla polskiego rynku będą wyniki Orlenu, które pokażą, jak wiele z wojennej premii przypadło największej krajowej spółce paliwowej.
Źródło: WNP.PL, Fot. Aunging / Shutterstock

