Lawina spraw o kredyt bez odsetek nabiera tempa. W drugim kwartale 2026 r. do sądów trafiło 6872 nowe postępowania związane z sankcją kredytu darmowego, a liczba pozwów składanych przez konsumentów wzrosła ponad dwukrotnie. Kolejka oczekujących spraw urosła do 8888.
Od początku roku do sądów wpłynęło 11 247 spraw ujętych w statystyce Ministerstwa Sprawiedliwości. To między innymi efekt kwietniowego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, choć dane nie pozwalają przypisać całej zwyżki właśnie temu orzeczeniu. TSUE uznał 23 kwietnia, że bank nie może pobierać odsetek od kwot przeznaczonych na sfinansowanie kosztów kredytu, na przykład prowizji potrąconej przed wypłatą pieniędzy. Kredytodawca może natomiast zastosować proporcjonalnie wyższe oprocentowanie faktycznie wypłaconego kapitału. Konsekwencje dla już zawartych umów oraz to, czy konkretne naruszenie uzasadnia darmowy kredyt, mają ocenić sądy krajowe.
Najbardziej widoczna zmiana dotyczy struktury pozwów. W pierwszym kwartale konsumenci wnieśli 1038 spraw, w drugim już 2158. To wzrost o 108 proc. Udział klientów banków w nowych postępowaniach zwiększył się z 24 do ponad 31 proc. Wciąż dominują firmy, które odkupiły wierzytelności, ale ich przewaga maleje. W pierwszym kwartale odpowiadały za 73 proc. spraw, w drugim za 65 proc. Liczba takich pozwów wzrosła z 3189 do 4447, czyli o 39 proc. Do tego doszło 267 spraw zakwalifikowanych jako inne.
Konsumenci ruszają do sądów
Związek Banków Polskich przekonuje, że wyrok TSUE nie otwiera drogi do masowego i automatycznego stosowania sankcji. ZBP od razu po orzeczeniu podkreślał, że każda sprawa wymaga indywidualnej oceny sądu. W połowie lipca wiceprezeska ZBP Agnieszka Wachnicka informowała, że w orzecznictwie nie widać gwałtownego przechylenia, a blisko 80 proc. wyroków pozostaje korzystnych dla banków.
Dane ZBP i statystyka ministerstwa mierzą jednak co innego. Te pierwsze pokazują wyniki zakończonych procesów. Te drugie mówią o liczbie osób i firm, które zdecydowały się rozpocząć postępowanie. Resort nie analizuje, ile spraw kończy się wygraną konsumentów, a ile banków. Takich decyzji po stronie konsumentów było w drugim kwartale ponad dwa razy więcej niż w pierwszym.
Spory dotyczą m.in. tego, czy naliczanie odsetek od kredytowanych kosztów zafałszowało informacje podawane w umowie. Chodzi o kwotę, od której bank liczy odsetki, całkowity koszt kredytu i RRSO. W razie błędu klient może mieć mylne wyobrażenie o kosztach. Rozstrzygnięcie zależy od treści konkretnej umowy, a sankcja może przybrać postać pełnego darmowego kredytu albo tylko zwrotu odsetek pobranych od kredytowanych kosztów.
Sądy pracują szybciej, ale kolejka rośnie
Wymiar sprawiedliwości wyraźnie przyspieszył. W pierwszym kwartale sądy załatwiły 449 spraw, w drugim 1929, czyli ponad cztery razy więcej. To jednak nadal dużo mniej niż napływ. Na koniec marca w kolejkach czekały 3944 sprawy, a na koniec czerwca 8888. Oznacza to wzrost o 125 proc. w ciągu jednego kwartału.
Zdecydowana większość postępowań toczy się w pierwszej instancji. Od początku roku 97,6 proc. nowych spraw wpłynęło do sądów rejonowych i okręgowych działających jako sądy pierwszej instancji. Do drugiej instancji trafiło 271 spraw, z czego 143 w samym drugim kwartale. Większość sporów jest więc na początkowym etapie.
W danych ministerstwa kryje się kategoria innych załatwień. W drugim kwartale sądy zamknęły w ten sposób 1513 spraw wniesionych przez przedsiębiorców skupujących wierzytelności. Aż 984 z nich, czyli 65 proc., trafiło właśnie do tej rubryki. Resort wyjaśnił, że chodzi głównie o działania proceduralne, a nie merytoryczne wyroki. Nie podał jednak, ile z tych spraw to przekazania, zwroty pozwów, a ile inne czynności. Wcześniejsze ustalenia redakcji wskazywały, że pozwy firm cesyjnych mogą koncentrować się w sądach właściwych dla siedzib tych przedsiębiorców. Nowe dane pokazują skalę takich czynności, ale nie wyjaśniają ich przyczyn.
Ministerstwo widzi tylko część rynku
Oficjalny licznik obejmuje wyłącznie roszczenia z umów bankowych. Nazwa kategorii statystycznej to roszczenia z umów bankowych związanych z sankcją kredytu darmowego, a jej zakres wynika z zarządzenia ministra sprawiedliwości z 19 czerwca 2019 r. Sprawy przeciwko instytucjom pożyczkowym nie są wyodrębnione. Resort potwierdził to dwukrotnie, ale nie wyjaśnił, dlaczego statystyka pomija pozabankowe pożyczki.
Państwo nie ma więc pełnego obrazu skali zjawiska. Mimo to minister sprawiedliwości Waldemar Żurek na początku czerwca podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie mówił o nawet 58 mln potencjalnych spraw w wariancie pesymistycznym. Zapowiedział ustawę dotyczącą sankcji kredytu darmowego. Podstawy tego szacunku ministerstwo nie ujawniło, mimo dwukrotnych pytań ze strony redakcji.
Brak pełnej statystyki oznacza, że oficjalne 11 247 spraw nie opisuje wszystkich postępowań, w których konsumenci powołują się na sankcję kredytu darmowego. Niewiadomą pozostaje zarówno łączna liczba pozwów, jak i tempo ich przybywania w segmencie pozabankowym.
Źródło: Money.pl, Fot. East News / Getty Images

