Hiszpański Santander Bank w pierwszym półroczu 2026 roku zarobił na czysto 7,33 mld euro. To najwyższy wynik w historii grupy. Gdyby doliczyć zysk ze sprzedaży polskich aktywów, skonsolidowany rezultat sięga niemal 9 mld euro.
W kwietniu sfinalizowano transakcję, na mocy której większościowy pakiet akcji Santander Bank Polska oraz aktywa TFI przejęła austriacka Erste Bank Group. Zapłaciła za nie około 7 mld euro, czyli równowartość 30 mld zł. Mimo wyjścia z detalicznego rynku bankowego w Polsce Santander nie znika z kraju całkowicie.
Hiszpanie pozostawiają sobie pole do popisu w segmencie kredytowym za pośrednictwem Santander Consumer Bank. Ta spółka w ramach globalnej restrukturyzacji zmieni wkrótce nazwę na Openbank by Santander.
Ekspansja na dwóch frontach
Santander obsługuje około 182 mln klientów. Jego macierzystymi rynkami pozostają Hiszpania, Portugalia, Francja i Niemcy oraz kraje Ameryki Łacińskiej. Zgodnie z ogłoszoną strategią priorytetem rozwojowym stały się jednak dwa inne regiony: Wielka Brytania oraz Stany Zjednoczone.
„Amerykański rynek ma dla nas kluczowe znaczenie. Przejęcie Webster Bank za 10 mld euro to dopiero początek budowy silnej pozycji w USA” – powiedziała Ana Botín, prezes Santandera. Bank ze Stamford w Connecticut ma być platformą do dalszych akwizycji.
„Sprzedaż polskich aktywów była elementem optymalizacji globalnego portfela. Wciąż widzimy potencjał w naszych operacjach kredytowych w Polsce” – dodała Botín.
Prognozy i nowe cele
Santander spodziewa się, że podwyżki stóp procentowych w strefie euro przełożą się na wyraźny wzrost rentowności. Bank prognozuje, że roczny zysk netto sięgnie ponad 15 mld euro. Długoterminowy cel to jeszcze ambitniejszy poziom: powyżej 20 mld euro w 2028 roku.
W pierwszym półroczu przychody grupy wzrosły do 30,8 mld euro. Wynik netto po uwzględnieniu zysku kapitałowego z transakcji w Polsce wyniósł 8,97 mld euro – o 31 proc. więcej niż rok wcześniej.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock

