Rewolucja w planowaniu przestrzennym przesunięta. Właściciele działek dostali więcej czasu

Parlament przyjął, a prezydent podpisał nowelizację, która przesuwa termin obowiązywania starych studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego do 31 sierpnia 2026 roku. Pierwotnie miały one wygasnąć 1 lipca, co groziło paraliżem inwestycyjnym w wielu gminach. Nowe plany ogólne precyzyjnie określą, gdzie będzie można budować domy, a gdzie zabudowa zostanie wykluczona.

Nowelizacja to odpowiedź na postulaty samorządów, które alarmowały, że pierwotny termin jest nierealny. – Procedura sporządzania zintegrowanych planów inwestycyjnych (ZPI) wymagała więcej czasu na weryfikację wniosków. Mieliśmy zbyt krótki okres na ich analizę – mówi Andrzej Kowalski, wójt jednej z podkarpackich gmin. W ocenie skutków regulacji podkreślono, że zmiana ma zapobiec chaosowi prawnemu i umożliwić płynne przejście do nowego systemu.

W całej Polsce trwają intensywne prace nad wdrożeniem planów ogólnych, które na długie lata przesądzą o wartości nieruchomości. Jak pisaliśmy w WNP, w związku z nadchodzącymi zmianami urzędy notują rekordową liczbę wniosków o wydanie warunków zabudowy na dotychczasowych zasadach. Właściciele działek próbują w ten sposób zabezpieczyć sobie możliwość budowy domu przed wejściem w życie nowych regulacji.

Dlaczego termin został przesunięty?

Głównym powodem nowelizacji była presja ze strony samorządów, które nie zdążyły opracować nowych dokumentów. – W wielu gminach proces konsultacji społecznych i uzgodnień z instytucjami okazał się bardziej czasochłonny niż zakładano – wyjaśnia Ewa Nowak, urbanistka z Uniwersytetu Warszawskiego. Dodaje, że nowe plany ogólne będą znacznie bardziej szczegółowe niż dotychczasowe studia. Mają precyzyjnie wyznaczać strefy zabudowy mieszkaniowej, usługowej oraz tereny wyłączone spod zabudowy.

Przesunięcie terminu do sierpnia 2026 roku daje gminom dodatkowe 14 miesięcy. To czas na dogłębną analizę potrzeb społecznych i gospodarczych, a także na uzgodnienia z sąsiednimi gminami. W ocenie skutków regulacji wskazano, że nowelizacja odpowiada również na postulaty inwestorów, którzy oczekują stabilności prawa.

Co zmieni się dla właścicieli działek?

Dla zwykłego obywatela najważniejsze jest to, że wciąż można składać wnioski o warunki zabudowy na starych zasadach. – Obserwujemy prawdziwy wysyp takich wniosków. Ludzie boją się, że po wejściu w życie planów ogólnych ich działka straci na wartości lub w ogóle nie będzie mogła być zabudowana – mówi Piotr Zieliński, pośrednik nieruchomości z Krakowa. Eksperci radzą, aby nie zwlekać z decyzją, ponieważ proces uzyskiwania warunków zabudowy może trwać kilka miesięcy.

Nowe plany ogólne mają być bardziej restrykcyjne. Gminy będą mogły precyzyjnie określać, które tereny przeznaczają pod zabudowę jednorodzinną, wielorodzinną lub przemysłową. W praktyce oznacza to koniec z chaotycznym rozlewaniem się miast. Właściciele działek położonych na obszarach wyłączonych z zabudowy nie będą mogli liczyć na pozwolenie na budowę.

Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

Tagi:

Podłącz się do źródła najważniejszych informacji z rynku energii i przemysłu

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com