Kierowcy muszą przygotować się na kolejne podwyżki na stacjach paliw. Orlen właśnie podniósł hurtowe ceny benzyny i oleju napędowego, a wszystko przez drożejącą ropę naftową. Rząd nadal nie zdecydował, czy wprowadzi mechanizmy, które miałyby zahamować wzrosty w ostatnich tygodniach wakacji.
Notowania ropy na światowych rynkach rosną już czwartą sesję z rzędu. Baryłka Brent kosztuje niemal 90 dolarów, czyli około 10 dolarów więcej niż w poprzednim tygodniu. Za wzrostami stoją obawy o przedłużający się spór między USA a Iranem i oddalająca się perspektywa porozumienia. Inwestorzy zwracają uwagę na nowe żądania Donalda Trumpa, które zaostrzają sytuację. Rynek obawia się eskalacji napięcia.
Nie wiadomo też, kiedy uda się ponownie udrożnić cieśninę Ormuz, kluczowy szlak dla światowego transportu ropy. Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje napięta, co bezpośrednio przekłada się na ceny ropy i paliw gotowych.
Orlen podnosi ceny w hurcie
Koncern zaktualizował cennik hurtowy. To efekt wzrostów na globalnych rynkach, które szybko przekładają się na polski rynek paliw. Benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 kosztuje obecnie 5390 zł za metr sześcienny, czyli o 61 zł więcej niż 8 sierpnia. Olej napędowy Ekodiesel podrożał w tym samym czasie o 66 zł i kosztuje 6298 zł za metr sześcienny.
Do podanych kwot należy doliczyć 23 procent VAT. Ceny na stacjach benzynowych mogą więc wkrótce wzrosnąć. Skala zmian będzie zależeć od decyzji poszczególnych operatorów.
Rząd wciąż zwleka z decyzją
W resortach energii i finansów nadal nie zapadła decyzja w sprawie pakietu obniżającego ceny paliw na ostatnie dwa tygodnie sierpnia. Premier wcześniej zapowiadał, że takie rozwiązania są rozważane. W grę wchodzi między innymi obniżka VAT powiązana z ceną maksymalną.
– Ta decyzja jest przed nami. Tak jak deklarowaliśmy, rozważane jest to, aby pakiet mógł funkcjonować na ostatnie dwa tygodnie sierpnia, zgodnie z deklaracją pana premiera. Natomiast jeszcze ta ostateczna decyzja, szczególnie jeżeli chodzi o Ministerstwo Finansów, musi zapaść – powiedział w poniedziałek w radiowej „Jedynce” szef resortu energii Miłosz Motyka.
Obniżka VAT tylko z ceną maksymalną
Minister energii wskazał, jakie narzędzie mogłoby zadziałać najszybciej.
– Jeżeli chodzi o rozwiązanie najszybsze, to w grę może wchodzić obniżka VAT-u. Powiązana oczywiście z ceną maksymalną, bo to jest mechanizm, który obliguje ministra energii do obwieszczeń ceny maksymalnej – dodał.
Otwarta pozostaje sprawa wznowienia programu CPN. Rząd nie rozstrzygnął, czy i kiedy program zostanie ponownie uruchomiony. To kolejna niewiadoma dla kierowców. Na razie muszą liczyć się z tym, że tankowanie w najbliższych dniach będzie droższe.
Źródło: WNP.PL, Fot. Shutterstock/siekierski.photo

