Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) w raporcie za maj stwierdziła, że globalny niedobór ropy wyniósł 13,6 mln baryłek dziennie. Spadek wydobycia w krajach Zatoki Perskiej nie został w pełni zrównoważony, ale prognozy analityków wskazują na spadek cen.
W maju kraje OPEC+ dostarczały 35,9 mln baryłek dziennie, a pozostałe 60,3 mln baryłek. Wzrost wydobycia odnotowały Stany Zjednoczone, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Brazylia, Gujana i Kanada. Wenezuela dzięki inwestycjom odtworzeniowym osiągnęła 900 tys. baryłek dziennie, a Argentyna dołączyła do grona eksporterów z podobnym wolumenem z formacji łupkowych.
Rosja na fali mimo sankcji
Dzięki czasowemu zawieszeniu amerykańskich sankcji Rosja eksportowała 7,35 mln baryłek dziennie, przy wydobyciu 8,7 mln b/d. – Ataki ukraińskich dronów na rafinerie ograniczyły przerób surowca, ale wpływy do rosyjskiego budżetu ze sprzedaży ropy sięgnęły w maju 20,8 mld dolarów – o 8,18 mld więcej niż rok temu – poinformowali analitycy IEA.
Prognozy: nadzieja na niższe ceny
Analitycy obniżają wcześniejsze prognozy. – Cena ropy Brent w III kwartale spadnie do 75 dolarów za baryłkę, a w IV do 70 – przewidują specjaliści Citigroup. Wcześniej zakładali 110-90 dolarów. W przyszłym roku notowania mogą zejść do 65 dolarów. – Prognozy Goldman Sachs i Barclays są nieco wyższe: 80-90 dolarów w tym roku, a w przyszłym 75, ale kierowcy odczują ulgę, gdy tankowce zaczną swobodnie przepływać przez cieśninę Ormuz po parafowaniu umowy Iran-USA – stwierdzili przedstawiciele banków.
Źródło: WNP.PL, Fot. Studio concept / Shutterstock

