Rosja nie zgodzi się na zawieszenie broni z Ukrainą na Morzu Czarnym. Według komunikatu resortu spraw zagranicznych propozycja to jedynie półśrodek, który dałby Kijowowi czas na oddech. Ataki na tym akwenie poważnie utrudniają eksport ukraińskiego zboża.
Turecki minister spraw zagranicznych Hakan Fidan zaproponował Rosji i Ukrainie moratorium na działania militarne na Morzu Czarnym. Moskwa utrzymuje, że oficjalna propozycja w tej sprawie do niej nie dotarła.
Moskwa oskarża Kijów
Rosyjskie MSZ zarzuciło Ukrainie terrorystyczną działalność wymierzoną w statki.
– Uważamy te ataki za umyślną politykę zmierzającą do zdestabilizowania cywilnego transportu na Morzu Czarnym, aby doprowadzić do jeszcze większej eskalacji napięć i przedłużyć konflikt, a to wszystko z jawnym przyzwoleniem sąsiadów w regionie – oświadczył rosyjski resort dyplomacji.
– Jednocześnie nie widzimy oznak poprawy sytuacji, a zatem również podstaw dla półśrodków, które tylko dałyby władzom w Kijowie czas, by odetchnąć – dodał resort w komunikacie.
Korytarz zbożowy bez powrotu
Rosja wyklucza też powrót do tzw. korytarza zbożowego z lat 2022/2023. Inicjatywa przestała obowiązywać po tym, jak Moskwa oskarżyła Ukrainę i Zachód o nieprzestrzeganie ustaleń.
Ukraińskie zboże i moratorium
W czwartek agencja Reuters podała, że Ukraina przekazała Rosji za pośrednictwem strony trzeciej propozycję zaprzestania ataków na cele cywilne na Morzu Czarnym.
Minister rolnictwa Ukrainy Taras Wysocki mówił w piątek, że wprowadzenie moratorium na atakowanie cywilnych statków handlowych pozwoliłoby Ukrainie w ciągu miesiąca wrócić do zwykłego poziomu eksportu zboża przez Morze Czarne.
Od początku sierpnia Ukraina wyeksportowała jedynie 590 tys. ton zboża. To 30 proc. ilości, którą w tym czasie powinna była wysłać.
W ostatnich tygodniach obie strony ostrzegały, że ataki na transporty zboża i infrastrukturę na intensywnie wykorzystywanym szlaku czarnomorskim mogą w tym roku znacząco odbić się na światowych cenach żywności.
Źródło: Polsat News, Fot. Polsat News

